List Babaryki z aresztu

9 listopada Wiktar Babaryka skończył 57 lat, ale w areszcie KGB nie otrzymał listów i pocztówek z życzeniami. Mowa o tym w liście polityka, który opublikował jego zespół:

„Drodzy przyjaciele! Przepraszam za stosunkowo długie milczenie, ale czekałem, aż ci, którzy „troszczą się” o mój spokój ducha, jednak przepuszczą listy i pocztówki, ale niestety. Stąd ta nieco dziwna wiadomość.

Po raz pierwszy (i mam nadzieję, że jedyny) w życiu jestem zmuszony podziękować za urodzinowe pozdrowienia i życzenia Wam wszystkim, nie widząc ani nie wiedząc, kto i co do mnie napisał tego dnia.

I będąc zawsze zwolennikiem wiedzy, jestem teraz zmuszony stanąć na stanowisku wiary. Wiary w to, że są ludzie, którzy przesłali mi swoje pozdrowienia i życzenia, ci, którzy pozostali wśród prawdziwych i wirtualnych przyjaciół, którzy nie są obojętni na myśli i czyny, które spowodowały dzisiejszą sytuację.

Z przyczyn niezależnych ode mnie zostałem odcięty od prawdziwego świata, ale jestem pewien, że osób, które się ze mną zgadzają jest nie mniej niż przed 18.06.2020 🙂

Dziękuję wam wszystkim za to, że wciąż wierzycie we mnie, w siebie, w naszych ludzi i w kraj!

Dziękuję za wsparcie, które czasem słyszę 🙂 Dziękuję za ciepło, życzliwość i troskę, którą okazujecie w dzisiejszej trudnej sytuacji.

A co najważniejsze – dziękuję za to, że ja, moi krewni i przyjaciele, bliscy, ukochani i kraj Was mamy. Jesteśmy razem, więc wygramy i wszystko będzie dobrze. Niech żyje Białoruś!”

Przetłumaczone z: https://t.me/kyky_org/10216

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *