Uproszczenie polityki

Autorytarna władza na Białorusi dąży do uproszczenia procesów i struktur politycznych, aby móc całkowicie je kontrolować. Z tym właśnie są związane zmiany konstytucyjne, które mają rozwiązać kryzys polityczny na Białorusi poprzez ograniczenie aktywności obywatelskiej i konsolidację pseudodemokratycznych funkcji przedstawicielskich w rękach ograniczonej grupy zwolenników Łukaszenki. Taką grupą (uprzywilejowaną warstwą) mają stać się delegaci Białoruskiego Powszechnego Zgromadzenia Ludowego.

Wspomniana instytucja, która miała raczej populistyczną, ideową funkcję, ma zostać najwyższym reprezentatywnym organem. Takie przekształcenie zadeklarował przewodniczący Sądu Konstytucyjnego Białorusi Piotr Mikłaszewicz.

W istocie rzeczy oznacza to całkowitą transformację systemu politycznego i ograniczenie nawet formalnych praw wyborczych obywateli Białorusi.

Naturalnie, nie możemy mówić o tym, że na Białorusi za rządów Łukaszenki istniały swobodne i demokratyczne wybory. Jednak, wybory prezydenckie, nie zważając na rozszerzoną kontrolę i falsyfikacje, zawsze były sporym wyzwaniem dla Łukaszenki i doprowadzały do poważnych kryzysów: tak było w roku 2006 i 2010. Potężny kryzys spowodowały wybory 2020 roku, które całkowicie pozbawiły Łukaszenkę legitymizacji. Nie ma żadnych wątpliwości, że, nie zważając na terror, Łukaszenka już nie odbuduje fundamentu poparcia społecznego, co oznacza, że prawie każde wybory mogą być kolejnym ciosem dla systemu, tym bardziej wybory prezydenckie.

Właśnie o obawach elity rządzącej przed jakimikolwiek kampaniami elektoralnymi świadczy przeniesienie terminu wyborów do Rad Lokalnych z roku 2022 na rok 2023 (nawet wbrew istniejącej konstytucji).

Wszystko wskazuje na to, że osłabiony system polityczny, stary i nielegitymizowany Łukaszenka, nie będą w stanie przetrwać nowych wyborów prezydenckich. W związku z czym zostanie zmieniony cały system polityczny i metoda legitymizacji dyktatora przy pomocy Powszechnego Zgromadzenia, które ma zastąpić proces bezpośrednich wyborów prezydenta.

Podstawową funkcją Zgromadzenia prawdopodobnie będzie kształtowanie całego pionu wyższej władzy wykonawczej Białorusi: Prezydenta lub Przewodniczącego Zgromadzenia (Prezydium Zgromadzenia) i samego Prezydium Zgromadzenia (Rządu), które będzie odpowiadać składem Radzie Bezpieczeństwa. Ta ostatnia już ma status kolektywnego zarządu po podpisaniu przez Łukaszenkę dekretu o „Ochronie ładu konstytucyjnego i suwerenności”.

W ten sposób nowy mechanizm legitymizacji i kształtowania władzy wykonawczej ma zacząć obowiązywać jeszcze przed rokiem 2025 (upływ kolejnej kadencji Łukaszenki). Być może mianowanie Łukaszenki prezydentem odbędzie się jeszcze przed 2025 roku, aby ponownie odświeżyć legitymizację przywódcy i wzmocnić jego pozycję w nowej roli.

W ten sposób Łukaszenka zmieniając funkcje i tytuły będzie wciąż dysponować nieograniczonymi pełnomocnictwami.

Niewykluczone, że urząd prezydenta może być całkowicie zlikwidowany, aby pozbawić możliwości organizacji wyborów jako takich. W drugiej kolejności zmienia się rola parlamentu jako formalnego przedstawicielstwa ludowego, stanie się on przydatkiem Zgromadzenia. Można założyć, że deputowani zgromadzenia będą wybierani ze składu Zgromadzenia jako organy robocze, co również upraszcza procesy elektoralne i zmniejsza ryzyko.

W zależności od tego, na ile będą rozszerzone funkcje Zgromadzenia w kwestii kształtowania instytucji władzy, na tyle zmieni się liczba delegatów i sposób ich delegowania.

W celu wzmocnienia autorytetu, legitymizacji oraz iluzji ludowego przedstawicielstwa liczba członków zgromadzenia może sięgać 5 tysięcy. Rzecz jasna, organizacja wyborów bezpośrednich z udziałem takiej liczby ludności jest bardzo skomplikowana, co oznacza, że przedstawiciele ludu będą delegowani (jak wcześniej) z kolektywów zakładów prac, lokalnej administracji, organizacji pozarządowych, partii politycznych i tak dalej.

Innym rozwiązaniem może być delegowanie do Zgromadzenia deputowanych z Rad Lokalnych, których na Białorusi jest 1309 (18 111 deputowanych). W ten sposób na Białorusi powstanie zapośredniczony model demokracji i formalnie zwiększy się rola wyborów lokalnych, które niemniej jednak będzie znacznie łatwiej kontrolować niż inne kampanie. Być może z tym jest związane przeniesienie terminów wyborów lokalnych na rok 2023.

Tak oto przy realizacji nowego modelu na Białorusi powstanie zinstytucjonalizowany pion dyktatury politycznej oparty na celowo dobranym przedstawicielstwie ludowym, które zastąpi powszechne wybory.

Zdjęcie: president.gov.by

Autor: Paweł Usow

białoruski politolog i analityk. Doktor nauk politycznych. Obszar zainteresowań: reżimy autorytarne i ich transformacja, procesy polityczne i geopolityczne w przestrzeni postradzieckiej.

Zobacz wszystkie wpisy od Paweł Usow → Zobacz całą redakcję portalu →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *