Białoruś w środowisku międzynarodowym

Ukraina

Protesty, które wybuchły w 2020 roku na Białorusi, stały się fundamentem kilku istotnych strategicznie zmian w stosunkach tego państwa z jego południowym sąsiadem– Ukrainą. Uprzednie kierunki rozwoju, jakie charakteryzowały relacje tych państw w latach 2014- 2020, zostały obecnie zastąpione nowymi, które jak się wydaje będą aktualne zarówno podczas e dalszych rządów reżimu Alaksandra Łukaszenki, jak i w sytuacji ewentualnej zmiany władz w Mińsku.

Zasadniczą kwestią dla kształtu stosunków białorusko- ukraińskich pozostaje dziś sprawa uznania przez Mińsk integralności terytorialnej Ukrainy. Białoruś zalicza się bowiem do grona jedenastu państw, które w 2014 roku opowiedziały się przeciwko rezolucji Zgromadzenia Ogólnego ONZ, dotyczącej integralności terytorialnej Ukrainy i nieuznawania aneksji Krymu przez Federację Rosyjską (wśród inicjatorów tej rezolucji były m. in. Polska i Litwa). Mińsk głosował również przeciw rezolucjom w sprawie praw człowieka na Krymie w latach 2016- 2020. Dopóki więc problem ów nie zostanie rozwiązany, będzie on wciąż przeszkodą na drodze ku normalizacji dwustronnych relacji w innych dziedzinach. Dlatego też ukraińska prasa z uwagą śledziła stanowisko liderów białoruskiej opozycji (zwłaszcza Swiatłany Cichanouskiej) wobec kwestii Krymu. Słowa S. Cichanouskiej o tym, iż Półwysep ten jest „de facto rosyjski” spotkały się tutaj z ostrą krytyką. Ukraina potrzebuje zatem ze strony Białorusi jednoznacznego i bezwarunkowego poparcia dla jej integralności terytorialnej. Dopiero taka postawa posłuży za fundament dla rozbudowy strategicznych relacji w innych dziedzinach.

Problemem, na który natrafiła ukraińska dyplomacja po wybuchu protestów na Białorusi jest przyszłość Mińska jako placówki negocjacyjnej tzw. normandzkiej czwórki (grupy składającej się z przedstawicieli Ukrainy, Francji, Niemiec i Rosji, powołanej w celu rozstrzygnięcia wojny w Donbasie i kwestii przynależności Krymu) i tzw. formatu mińskiego (format trójstronnej grupy kontaktowej z udziałem przedstawicieli Ukrainy, Rosji i OBWE). Prośba Petra Poroszenki o zorganizowanie w 2014 roku negocjacji w Mińsku, wydawała się logicznym krokiem ówczesnego prezydenta Ukrainy. Dla Kijowa, zachodnich sojuszników i OBWE białoruska stolica wydawała się względnie neutralnym wyborem, akceptowanym również przez Moskwę oraz wygodnym dla A. Łukaszenki, gdyż dzięki tej inicjatywie nastąpiło ocieplenie w stosunkach Białorusi z UE i USA. W 2015 roku zniesiono nawet unijne sankcje nałożone na Białoruś– początkowo na cztery miesiące, a ostatecznie na stałe. Natomiast w lutym 2020 roku miała miejsce wizyta Sekretarza Stanu USA Mike’a Pompeo na Białorusi, która to pozwoliła A. Łukaszence oceniać, że zakończyło się ochłodzenie w relacjach na linii Mińsk-Waszyngton[1]. Przyjęcie funkcji gospodarza rozmów umożliwiło zatem Białorusi wyjście z izolacji i dojście do najlepszej w ciągu ostatnich lat pozycji na arenie międzynarodowej. Po części można to wyjaśnić również tym, że po aneksji Krymu i rozpoczęciu wojny w Donbasie, A. Łukaszenka uświadomił sobie, do czego jest zdolny jego moskiewski patron i szukał możliwości do prowadzenia bardziej wielobiegunowej polityki. Okres ten zakończył się jednak wraz z nasileniem latem 2020 roku masowych represji reżimu, wymierzonych w protestujących. Rola Mińska jako placówki negocjacyjnej nieco się wówczas rozmyła, jako że w warunkach pandemii COVID-19 rozmowy odbywały się w formie online. Niemniej jednak, problem może tutaj narodzić się w każdym momencie. Mimo zapewnień Leonida Krawczuka (pierwszego prezydenta Ukrainy, który pełni obecnie funkcję przewodniczącego ukraińskiej delegacji w trójstronnej grupie kontaktowej), iż nie jest konieczne poszukiwanie innego miejsca na negocjacje[2], trudno wyobrazić sobie, aby w warunkach zawieszonych kontaktów międzypaństwowych z Białorusią[3], przedstawiciel Ukrainy jechał na rozmowy do Mińska. Stałoby się to bowiem gestem uznania A. Łukaszenki jako legalnego prezydenta Białorusi. Tym bardziej nie jest więc możliwe również kolejne posiedzenie normandzkiej czwórki w Mińsku (choć akurat dla tej grupy białoruska stolica nie jest aż tak istotnym miejscem– na sześć spotkań tylko jedno odbyło się w Mińsku). Pozostaje natomiast ryzyko braku zgody przedstawicieli Rosji na formułę online i dążenie do organizacji spotkania w Mińsku. Kwestia alternatywnej lokacji również nie jest prosta. Mińsk był dla każdej ze stron swego rodzaju kompromisem. Z wypracowaniem podobnego może być bardzo trudno.

Sytuacja ta może polepszyć się jednak w przypadku ewentualnej zmiany władz na Białorusi. Nieformalna umowa wyznaczająca Mińsk na miejsce negocjacji nie zależy od faktu, kto aktualnie sprawuje rządy na Białorusi. dla nowych władz mogłaby to być okazja do nawiązania bliższych relacji z sąsiadami i państwami europejskimi oraz zdecydowanego wejścia na arenę europejskiej polityki.

Jedna jeszcze kwestia, która pozostaje dziś wciąż aktualną i która służyć może za tło stosunków ukraińsko- białoruskich w najbliższych latach to sprawa statusu Białorusinów, którzy uciekają na Ukrainę przed prześladowaniami reżimu A. Łukaszenki. Problem ów nie jest nowy– już w latach 2015-2016 białoruscy ochotnicy walczący za Ukrainę w Donbasie mieli trudności z legalizacją pobytu u południowego sąsiada. Niektórzy z nich, zmuszeni do powrotu na Białoruś, byli nawet stawiani przed sądem[4]. Wówczas można było to wytłumaczyć niechęcią władz ukraińskich do psucia relacji z A. Łukaszenką. Problem ów zaistniał w nowej odsłonie po wybuchu latem 2020 roku protestów na Białorusi i rozpoczęciu stosowania represji wobec protestujących. Okazało się wówczas, że obywatele Białorusi przebywający na Ukrainie nie korzystają z podobnych preferencji, jak w Polsce czy na Litwie: nie będąc w stanie uzyskać długoterminowej wizy czy zalegalizować pobytu, zmuszeni są do wyjazdu z tego państwa po 90 dniach pobytu. 28 sierpnia 2020 roku białoruska opozycyjna blogerka Tatiana Martynowa w trakcie występu w ukraińskim talk- show politycznym “Prawo na władu” zapytała ministra spraw zagranicznych D. Kułebę o możliwość wprowadzenia takich preferencji, jednak nie uzyskała konkretnej odpowiedzi[5]. Pewien postęp w sprawie zaistniał dopiero pod koniec 2020 roku. 23 grudnia opublikowano dekret rządu ukraińskiego o uproszczeniu legalizacji pobytu na Ukrainie dla niektórych grup obywateli białoruskich. Dokument przyznał prawo występowania o skróconą procedurę legalizacji pobytu pracownikom branży IT, przedsiębiorcom, wysoko wykwalifikowanym specjalistom i innym grupom pracowników, na które istnieje zapotrzebowanie w ukraińskiej gospodarce[6]. Dekret nie jest jednak skierowany do osób zagrożonych represjami reżimu A. Łukaszenki. Jego wydanie zdaje się być jedynie doraźną decyzją spowodowaną zapotrzebowaniem gospodarki. W dokumencie próżno szukać jakichkolwiek wzmianek o białoruskich protestach czy politycznych represjach. Tego samego dnia światło dzienne ujrzał również inny dekret, bardziej logiczny z punktu widzenia obrony praw Białorusinów. Wydłużył on bowiem okres przez jaki na terytorium Ukrainy przebywać mogą obywatele Białorusi– z 90 do 180 dni (w ciągu 365 dni)[7].

Chociaż wymienione powyżej zmiany są bez wątpienia korzystne i potrzebne, nie sposób pozbyć się odczucia, że Kijów wciąż bardzo niechętnie mówi o represjach na Białorusi na płaszczyźnie oficjalnej. Co więcej, kroki podejmowane przez stronę ukraińską są zwykle mocno spóźnione, biorąc chociażby pod uwagę fakt, iż od sierpnia do grudnia 2020 roku na Ukrainę wjechało ok. 70 tys. mieszkańców Białorusi[8].

Jeszcze jeden aspekt stosunków ukraińsko- białoruskich, na który warto zwrócić uwagę to duża popularność, którą do niedawna cieszył się A. Łukaszenka wśród Ukraińców. Mimo głosowań Białorusi w ONZ i otwarcie prorosyjskiej postawy, jeszcze w 2019 roku uznano go za najpopularniejszego zagranicznego polityka na Ukrainie[9]. Oczywiście sfałszowanie wyborów na Białorusi, brutalne zatrzymania i zabójstwa protestujących istotnie zmieniły sytuację, jednak wsparcie Ukraińców dla A. Łukaszenki wciąż pozostaje znaczące. Według prowadzonych we wrześniu 2020 roku sondaży, A. Łukaszenkę wspierał 31% Ukraińców[10]. To może wyjaśniać ciągle niezdecydowaną postawę ukraińskich władz wobec sytuacji na Białorusi.

Taką postawę władz ukraińskich tłumaczyć częściowo można również obawami przed zniweczeniem tego, co udało się w ostatnich latach wypracować na polu bilateralnej współpracy gospodarczej, która rozwijała się dość dynamicznie i na wielu poziomach. Lata 2015- 2020 to czas, gdy Białoruś pozostawała jednym z najważniejszych partnerów handlowych Kijowa[11]. Obok nieustannego wzrostu eksportu i importu w obu kierunkach, we wzajemnych relacjach gospodarczych pojawiały się nowe inicjatywy zmierzające do dalszego ich zacieśniania. Na przykład w 2018 roku wystartował projekt pod nazwą Forum Regionów Ukrainy i Białorusi. Jako jej cel określono pogłębienie współpracy między sąsiadami na poziomie regionalnym oraz utworzenie miejsca dialogu między lokalnym biznesem obu państw. Pierwsze forum odbyło się w październiku 2018 roku w Homlu przy udziale prezydentów A. Łukaszenki i P. Poroszenki. Drugie tego typu wydarzenie, zorganizowane w październiku 2019 roku w Żytomierzu, miało szczególne znaczenie polityczne, jako że odbyło się tam pierwsze spotkanie A. Łukaszenki z nowym prezydentem Ukrainy, W. Zełeńskim. Trzecie forum zaplanowane na październik 2020 roku w Grodnie odwołano po zawieszeniu współpracy między Kijowem a Mińskiem.

Jako kolejny element rozwoju kooperacji gospodarczej Ukrainy i Białorusi wskazać można posiedzenia międzypaństwowej komisji ukraińsko- białoruskiej ds. współpracy handlowo- gospodarczej. W grudniu 2019 roku, po kolejnym spotkaniu tego gremium, na stronie rządu ukraińskiego poinformowano, że Kijów i Mińsk rozszerzają współpracę w tym zakresie[12]. Po wybuchu fali protestów na Białorusi kooperacja gospodarcza z oczywistych względów została zawężona, jednak nie oznaczało to, wbrew pozorom, jej końca. 11 sierpnia 2020 roku, już po białoruskich wyborach i po pierwszej fali represji wobec protestujących, w Kijowie spotkali się ukraiński minister rozwoju gospodarczego i białoruski minister handlu[13]. W październiku natomiast ukraińskie przedsiębiorstwo państwowe „Kyjiwparktrans” zakupiło 200 autobusów MAZ za ok. 1,67 mld UAH[14]. Z kolei w grudniu tego samego roku ukraińska komisja państwowa ds. regulacji w sferze energetyki anulowała ograniczenia dotyczące importu energii elektrycznej od północnego sąsiada. Zaś już z początkiem roku 2021 pojawiła się informacja, że kilka ukraińskich przedsiębiorstw kupuje prąd z białoruskiej elektrowni atomowej[15].Minister spraw zagranicznych Ukrainy, D. Kułeba, podsumowując rok 2020, stwierdził, iż nie widzi sensu we wprowadzaniu/dołączaniu do sankcji ekonomicznych wobec Białorusi, gdyż „gospodarka to istotna sfera zarówno dla narodu ukraińskiego, jak i białoruskiego”[16].

Po ewentualnej zmianie władz na Białorusi, nowy rząd od początku będzie więc dysponował korzystnym potencjałem do rozwoju stosunków gospodarczych z Ukrainą. Z drugiej jednak strony trudno mu będzie traktować Kijów jako wiarygodnego, strategicznego partnera, mając w pamięci pasywną postawę Ukrainy wobec obrony demokracji i praw człowieka na Białorusi. Niestety, wszystko wskazuje dziś na to, że taktyczne i krótkoterminowe decyzje ekonomiczne pozostają dla władz ukraińskich ważniejsze, niż długofalowy rozwój stosunków z białoruskim społeczeństwem obywatelskim, które– prędzej czy później – ma szansę na przejęcie steru władzy państwowej.

Niemniej jednak, istotnym dyplomatycznym krokiem Kijowa było zaproszenie Swiatłany Cichanouskiej na posiedzenie formatu Trójkąta Lubelskiego, które miało miejsce 29 stycznia 2021 roku[17]. Był to pierwszy oficjalny kontakt rządu ukraińskiego ze S. Cichanouską i wyraźny wskaźnik tego, że Ukraina, Polska i Litwa widzą przyszłość Białoruś w ramach tego formatu dyplomatycznego. D. Kułeba powiedział o tym na konferencji prasowej po zakończeniu posiedzenia. Wyraził wówczas nadzieję, że wcześniej czy później Trójkąt Lubelski przekształci się w Lubelską Czwórkę[18]. Już teraz opozycja białoruska powinna pracować nad tym, żeby dla Białorusi było zapewnione miejsce w tym formacie, gdyż właśnie Polska, Ukraina i Litwa będą najbardziej wiarygodnymi partnerami nowej białoruskiej władzy po jej ewentualnym zwycięstwie.

Polska

Lata 2015-2020 w stosunkach polsko- białoruskich to swoistego „resetu”, w ramach którego na pierwszy plan dwustronnych relacji wysunęły się kwestie gospodarcze, a oficjalne kontakty weszły w okres największego od lat ocieplenia. Stało się tak z powodu rosyjskiej agresji na Ukrainę i uznania nowej, negocjacyjnej roli Mińska jako. Po pierwsze pozwoliło to A. Łukaszence nie tylko na reset stosunków z Polską, ale i z całą Unią Europejską. Po drugie natomiast pokazało białoruskiemu prezydentowi, do czego posunąć się może jego główny partner, czyli Federacja Rosyjska. Dlatego Białoruś powróciła do swego rodzaju polityki „wielobiegunowości”. Dla Brukseli i Warszawy był to czas, gdy można było liczyć na osłabienie relacji uzależnienia mińskiego reżimu od Moskwy i podtrzymać chociażby jego względną neutralność wobec Ukrainy.

Z tych powodów stosunki polsko- białoruskie w tym okresie śmiało określić można mianem najlepszych od początku XXI wieku. Częstsze stały się w tym czasie wizyty polskich urzędników wysokiego szczebla na Białorusi. W październiku 2016 roku kraj ten odwiedził ówczesny wicepremier i minister finansów i rozwoju, a późniejszy szef rządu, Mateusz Morawiecki.

W styczniu 2018 roku w Mińsku gościł również Prezes IPN Jarosław Szarek, a w kwietniu– Szef Gabinetu Prezydenta RP, Krzysztof Szczerskiego[19]. Wizyty te były de facto uznaniem legitymizacji białoruskich władz, co przełożyło się na polepszenie oficjalnych stosunków bilateralnych i w pewnej mierze skutkowało odejściem od tematu demokracji i praw człowieka na Białorusi. Owa reorientacja polityki RP wobec wschodniego sąsiada dała się odczuć szczególnie w 2017 roku, kiedy to w polskich mediach nagłośniono sprawę planowanego obcięcia finansowania telewizji Biełsat lub nawet jej likwidacji[20]. Sytuacja zmieniła się jednak po sfałszowaniu wyborów prezydenckich w 2020 roku na Białorusi i wybuchu masowych protestów. Wówczas reakcja strony polskiej była błyskawiczna– już 9 sierpnia wieczorem prezydenci Polski (Andrzej Duda) i Litwy (Gitanas Nausėda) wystosowali do władz białoruskich wspólne oświadczenie z apelem o pełne uznanie i przestrzeganie podstawowych standardów demokratycznych. Prezydenci wezwali miński reżim do powstrzymania się od przemocy i do respektowania elementarnych wolności, praw człowieka, obywatela i mniejszości narodowych oraz wolności słowa. Moment ten z pewnością nazwać można końcem owego czasu „resetu” w polsko- białoruskich relacjach oraz powrotem polityki polskiej do walki o prawa i wolności społeczeństwa białoruskiego. Na tym nowym etapie, który właściwie jest powrotem do polityki sprzed „resetu”, strona polska staje przed kilkoma wyzwaniami, które mogą odgrywać istotną rolę w stosunkach ze wschodnim sąsiadem po ewentualnej zmianie władz w Mińsku.

Jednym z takich wyzwań pozostaje formowanie nowej strategii UE wobec Białorusi. Perspektywy zarysowane przez Unię i jej państwa członkowskie w projekcie Partnerstwo Wschodnie bez wątpienia potrzebują dziś reformy. Ponadto, wschodni sąsiedzi Unii wymagają obecnie bardziej indywidualnego podejścia. Polska jako inicjator idei Partnerstwa Wschodniego, może odegrać tutaj kluczową rolę, jeśli chodzi o prace nad nową, wspólną strategią UE wobec Wschodu, a zwłaszcza wobec Białorusi. Jedną z ważniejszych inicjatyw na tym polu jest idea utworzenia wspólnego funduszu unijnego ukierunkowanego o na pomoc białoruskim przedsiębiorcom i stabilizację tamtejszej gospodarki po ewentualnej zmianie władz[21]. Fundusz ów jest częścią tzw. ,,Planu gospodarczego dla demokratycznej Białorusi”, już przyjętego przez Radę Europejską i który oprócz aspektów ekonomicznych, zawiera również możliwość wprowadzenia ruchu bezwizowego do UE dla obywateli Białorusi[22].

Rola Polski jako swego rodzaju przedstawiciela UE w relacjach z Białorusią (zwłaszcza tą demokratyczną po ewentualnej zmianie władz) niewątpliwie byłaby dalece pożądana przez Warszawę z kilku powodów. Po pierwsze, otwierałoby to możliwość budowania wspólnej polityki wschodniej Unii według polskiej wizji i w zgodzie z polskim interesem narodowym. Po drugie fakt ów zapewne pomógłby w złagodzeniu napiętych w ostatnich latach stosunków Warszawy ze strukturami europejskimi i krajami „starej Europy”. Dodatkowo zaś „Plan gospodarczy dla demokratycznej Białorusi” mógłby zostać rozszerzony na całą Europę Wschodnią i skutecznie zastąpić przestarzałe już dziś Partnerstwo Wschodnie.

Następnym wyzwaniem, przed jakim stanęła Polska w drugiej połowie 2020 roku stała się kwestia położenia polskiej mniejszości na Białorusi. Polacy stanowią bowiem drugą co do wielkości mniejszość etniczną po Rosjanach (według stanu na 2009 rok na Białorusi zamieszkiwało 294,5 tys. Polaków[23]). W okresie wspomnianego „resetu” odczuć dało się poprawę warunków funkcjonowania polskiej mniejszości i polskich organizacji. Na przykład w 2017 roku w Mińsku otwarto siedzibę nieuznawanego przez białoruskie władze Związku Polaków na Białorusi, kierowanego przez Andżelikę Borys[24]. Sytuacja uległa jednak zmianie po wybuchu powyborczych protestów. Według A. Borys, w okresie od sierpnia do końca października 2020 roku, różnego rodzaju represje dotknęły około stu działaczy nieuznawanego wciąż przez Łukaszenkę ZBP[25]. Zatem dopóki u władzy w Mińsku trwa reżim A. Łukaszenki, dopóty Warszawa będzie miała mocno ograniczone możliwości w kwestii dochodzenia praw Polaków na Białorusi (szczególnie tych bez polskiego obywatelstwa). Kluczowym elementem na tym polu, po ewentualnej zmianie władz, stałoby się połączenie dwóch związków Polaków na Białorusi. Istnieją bowiem dwa takie ugrupowania, odkąd w 2005 roku białoruskie władze nie uznały wyboru A. Borys i na zorganizowanym przez siebie zjeździe doprowadziły do wyboru na jej stanowisko lojalnego wobec siebie Józefa Łucznika. Związek pod przywództwem A. Borys pozostaje więc przez rząd A. Łukaszenki nieuznawany. Uznanie zatem „właściwego” związku A. Borys przez nowe białoruskie władze winno być pierwszym krokiem na drodze normalizacji relacji polsko- białoruskich, który to umożliwiłby połączenie owych dwóch organizacji.

Po sierpniu 2020 roku ujawnił się jeden jeszcze problem, z którym zmierzyć się musi Polska. Chodzi mianowicie o kwestię tego, jak polski rząd miałby w tych nowych warunkach rozwijać swoją politykę wobec mniejszości białoruskiej w Polsce. W maju 2020 roku ponownie pojawiły się pogłoski o możliwości zmniejszenia finansowania telewizji Biełsat[26]. Jeżeli Polska faktycznie przejawia ambicje bycia aktywnym graczem na, mniejszość białoruska musi (szczególnie dziś) zostać otoczona maksymalnym możliwym wsparciem polskich władz. Mowa tu o zapewnieniu dalszego finansowania TV Biełsat, środkach na stypendia dla białoruskich studentów, zatrudnienie białoruskich wykładowców i specjalistów. Dopóki bowiem społeczeństwo białoruskie pozbawione będzie możliwości bezpiecznego rozwoju we własnej ojczyźnie, interesem narodowym Polski powinno być zapewnienie mu takich warunków nad Wisłą. Po zaistnieniu natomiast ewentualnej zmiany władz w Mińsku ludzie ci posłużyć mogliby za fundament budowy nowej jakości w stosunkach Polski z Białorusią. Wówczas wspólnym celem byłoby zapewnienie im korzystnych warunków powrotu do kraju oraz dalszego rozwoju tak siebie, jak i swojego państwa.

Podsumowując rozważania, że Polska wraz z Litwą wciąż pozostają najaktywniejszymi państwami UE, jeżeli chodzi o zainteresowanie kontaktami z Białorusią. Perspektywy rozwoju relacji polsko- białoruskich i polskiej polityki wschodniej w dużej mierze zależeć będą od dalszej aktywności na tym polu władz w Warszawie oraz chęci rozwoju długofalowych stosunków z białoruskim społeczeństwem obywatelskim. Kroki poczynione dotychczas pozwalają patrzeć w przyszłość z pewną dozą optymizmu.

Litwa

W 1918 r., w wirze starań o niepodległość, tygodnik Białorusinów wileńskich „Homan” pisał, że „Mińsk jest stolicą polityczną Białorusi, zaś Wilno pozostaje stolicą duchową”. Minęło 102 lata, dylematy są podobne, a stolica współczesnej Litwy stała się ponownie ośrodkiem białoruskich dążeń niepodległościowych.

Stało się to 11 sierpnia 2020 r., po upływie zaledwie dwóch dni od wyborów prezydenckich na Białorusi, gdy główna rywalka Alaksandra Łukaszenki– Swiatłana Cichanouska przekroczyła granicę białorusko- litewską i znalazła w Wilnie azyl polityczny, przed represjami systemu totalitarnego A. Łukaszenki.

Wilno jeszcze bardziej zaczęło tętnić białoruskim życiem, a każdego sierpniowego i wrześniowego dnia pracy– zanim nie została wprowadzona kwarantanna- przed Ambasadą Białoruską odbywały się protesty przeciwko fałszowaniu wyborów w sąsiednim kraju.  Tak wielką ilość biało- czerwono- białych flag można było zobaczyć w stolicy Litwy tylko podczas uroczystego pogrzebu szczątków Konstantego Kalinowskiego, Zygmunta Sierakowskiego i innych przywódców Powstania Styczniowego jesienią 2019 roku.

Pomimo okresu wakacyjnego Sejm Republiki Litewskiego zebrał się na nieplanowane posiedzenie i jednomyślnie przyjął postanowienie o nieuznaniu Alaksandra Łukaszenki za prezydenta Republiki Białoruś. Litwa, obok Polski, stała się najaktywniejszym państwem w Unii Europejskiej w kontekście wyrażenia sprzeciwu wobec sfałszowania wyników wyborów prezydenckich i łamaniu praw człowieka na Białorusi. Wkrótce, w drugiej połowie sierpnia, S. Cichanouska zjawiła się na konferencji prasowej, a Wilno regularnie gościło na ekranach, falach radiowych i szpaltach gazetowych największych mediów na świecie.

Kolejnym wielkim symbolem poparcia Litwy dla białoruskich dążeń do demokratyzacji– pomimo epidemii i skomplikowanych warunków sanitarnych- stał się łańcuch żywych ludzi, rozciągający się od Katedry Wileńskiej do Miednik Królewskich, znajdujących się na granicy z Białorusią. Jego długość wyniosła ponad 30 km, zorganizowano go na wzór Szlaku Bałtyckiego z 23 sierpnia 1989 r., gdy ciąg ludzki połączył Wilno z Rygą i Tallinem, by upamiętnić rocznicę strasznego Paktu Ribbentrop- Mołotow.

Przed trzydziestu laty ta akcja litewsko- łotewsko- estońska zwiastowała rozpad Związku Sowieckiego, bowiem za pół roku, w marcu 1990 r., Litwa ogłosiła wskrzeszenie swej niepodległości. Tego samego dnia, 23 sierpnia, na Uniwersytecie Wileńskim wystartowało poświęcone Białorusi Forum Kalinowskiego, które połączyło: przedstawicieli opozycji białoruskiej, polityków litewskich, politologów i innych ekspertów. Na czele delegacji polskiej stała Anna Fotyga, posłanka do Parlamentu Europejskiego, b. minister spraw zagranicznych.

W tych samych dniach do Wilna zawitał zastępca sekretarza stanu USA Stephen Biegun. Wysoki urzędnik amerykański nie tylko odbył rozmowy w Rządzie Republiki Litewskiej i Ministerstwie Spraw Zagranicznych, ale i spotkał się ze S. Cichanouską. Tym samym całemu światu został wysłany sygnał, że Stany Zjednoczone nie będą biernym obserwatorem procesów zachodzących na Białorusi.

Również w wielkiej mierze ze względu na obecność S. Cichanouskiej w Wilnie, oficjalną wizytę na Litwie złożyła premier Norwegii Erna Solberg (8 września). Ta wizyta jest ważna z kilku względów m in. przypomina Europie i światu o tym, że Kraje Skandynawskie w swej polityce zagranicznej na pierwszym miejscu zawsze stawiały kwestie praw człowieka. Tak będzie również w wypadku Białorusi.

Jeszcze większym echem w kontekście białoruskim odbiła się w Europie wizyta prezydenta Emmanuela Macrona w Wilnie (28– 29 września). Była to wizyta głowy Republiki Francuskiej w Wilnie po bardzo długiej przerwie. Elementem szczególnym francusko- litewskich rozmów było nawoływanie prezydenta Macrona do dialogu z Rosją. Według przywódcy państwa francuskiego przyszła architektura bezpieczeństwa europejskiego jest niemożliwa bez Rosji.

Następnie do Wilna przybył minister spraw zagranicznych Kanady Francois– Philippe Champagne (16 października). Była to pierwsza wizyta na Litwie szefa kanadyjskiej dyplomacji od 24 lat. Jak wiemy, głos Kanady w Pakcie Północnoatlantyckim jest bardzo ważny, jak również powiązanie kanadyjskiej polityki zagranicznej z prawami człowieka. Było to akcentowane także podczas dwustronnego spotkania ze S. Cichanouską.

Nie można w szeregu tych wizyt zagranicznych na Litwę pominąć przylotu do Wilna prezydenta Rzeczpospolitej Polskiej Andrzej Dudy (16-17 listopada). Podczas wszystkich spotkań– w Pałacu Prezydenckim, w Rządzie i Parlamencie Republiki Litewskiej- jednoznacznie podkreślano, jako sprawę priorytetową, polsko- litewskie niesienie pomocy demokratycznej Białorusi.

Obok spotkań politycznych nie można pominąć inicjatyw innego formatu. Należy tu wspomnieć o założeniu w Wilnie tzw. Czwórki Lubelskiej. Chodzi o wrześniowe spotkanie w Pałacu Prezydenckim intelektualistów z Polski, Litwy, Ukrainy i opozycjonistów z Białorusi. Wówczas została przyjęta Deklaracja Czwórki Lubelskiej, gdzie akcentowano połączenie wysiłków na rzecz przemian demokratycznych, niezależnej prasy i pomocy humanitarnej dla Białorusi.

Dodać jeszcze należy, że w Wilnie działa tzw. białoruski uniwersytet na wychodźstwie, czyli Europejski Uniwersytet Humanistyczny. Jest on finansowo wspierany przez Litwę, Komisję Europejską oraz rządy poszczególnych krajów europejskich.

Ważnym szczegółem w kontekście formowania polityki zagranicznej Litwy były wybory parlamentarne na Litwie, które wygrała opozycja. Nowo utworzony rząd (wynik centroprawicowej koalicji trzech partii politycznych) na czele z Ingridą Šimonytė i z udziałem nowego ministra spraw zagranicznych Gabrieliusa Landsbergisa niejednokrotnie już akcentował, że w sprawach Białorusi będzie kontynuatorem polityki poprzedniej ekipy. Ma również zamiar zintensyfikować starania na rzecz demokratycznych białoruskich przemian w instytucjach europejskich.

W tym kontekście można liczyć na większe rezultaty Litwy niż rządu w Warszawie, ze względu na lepsze kontakty Wilna z Brukselą. Pomimo że Litwa jest znacznie mniejszym krajem niż Polska, zawsze opowiadała się za głębszą integracją z Unią Europejską i współpracą z tzw. „jądrem” UE. Nowy rząd Republiki Litewskiej stawia na intensyfikację współpracy z instytucjami europejskimi również w zakresie Białorusi.

Na zakończenie analizy perspektywy litewskiej dodajmy, że Litwa przygotowała listę wysokich urzędników państwowych na Białorusi, którzy są odpowiedzialni za krwawe starcia w Mińsku i innych miastach. Zostaną oni pozbawieni możliwości wjazdu na teren RL. Z kolei, Litewskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych przygotowało tryb ulgowy przekroczenia granicy dla osób prześladowanym, które chciałyby schronić się w sąsiednim kraju.

Litwa razem z Polską była inicjatorem zwołania nadzwyczajnego posiedzenia Rady Europejskiej w dn. 19 sierpnia, podczas którego przyjęto deklarację o nieuznaniu wyborów i potępiono brutalne rozprawy z demonstrantami.

Tak więc, mała Litwa odgrywa wielką rolę przy nagłaśnianiu i wsparciu przemian demokratycznych na Białorusi na arenie międzynarodowej. Zarówno politycy litewscy, jak i szerokie warstwy społeczeństwa bardzo wyraźnie zadeklarowały swą solidarność z prześladowanym narodem białoruskim.

Unia Europejska

Unia Europejska od dłuższego czasu, aż do wyborów prezydenckich 2020 r., realizowała na Białorusi politykę dwutorową– popularnie zwaną „metodą kija i marchewki” (podobna forma polityki europejskiej ma miejsce w stosunku do Azerbejdżanu).

Z jednej strony Białoruś była wciągnięta do Polityki Partnerstwa Wschodniego. Tym samym współpracowano z oficjalnym Mińskiem, czyli instytucjami rządowymi i samorządami na Białorusi. W latach 2018– 2019 zrealizowano projekty w zakresie ochrony granic i migracji. 1 lipca 2020 r. wszedł w życie uproszczony reżim wizowy i umowa o readmisji. Prowadzono rozmowy w zakresie wielowymiarowych reform w różnych dziedzinach, m. in. dotyczących modernizacji białoruskiej gospodarki i systemu administracji publicznej, finansowanej ze środków unijnych. Białoruś brała również udział w programach wsparcia studiów i nauki, m. in. poprzez szeroko znany program wymiany studentów i wykładowców „Erasmus”.

Z drugiej strony starano się przyczynić do rozwoju społeczeństwa obywatelskiego, wspierając różne inicjatywy organizacji pozarządowych. Od 2016 r. Rząd Republiki Białoruś zwiększył kontrolę nad organizacjami utrzymującymi dofinansowanie z zewnątrz: za każdym razem należało te dotacje rejestrować. Zaczęto więc wspierać poszczególne organizacje opozycyjne nieoficjalnie.

Należy wyróżnić sześć instrumentów Unii Europejskich, poprzez które były i są wspierane organizacje pozarządowe: 1) Programy pomocy dwustronnej finansowane przez Europejski Instrument Sąsiedztwa; 2) Europejski Instrument na rzecz Wspierania Demokracji i Praw Człowieka; 3) Instrument na Rzecz Rozwoju: wsparcie NGO; 4) Europejski Fundusz na rzecz Demokracji; 5) Erasmus+; 6) Współpraca wielostronna Partnerstwa Wschodniego (np. Instrument na rzecz Społeczeństwa Obywatelskiego)[27].

Zauważmy w tym miejscu, że białoruska opozycja niejednokrotnie krytykowała Unię Europejską za nieefektywne wsparcie demokratycznych inicjatyw, jak również za brak politycznych deklaracji i woli politycznej w przypadku licznych naruszeń praw człowieka. Krytyce poddawano również brak reakcji instytucji unijnych na fałszowanie wyborów i ich niedemokratyczny przebieg.

Doprecyzować należy, że Unia jeszcze w 2004 r. wprowadziła zakaz wjazdu i dysponowania nieruchomościami na terenie UE wobec czterech osób z otoczenia prezydenta A. Łukaszenki po tym, gdy okazało się, że na Białorusi w niewiadomych okolicznościach zniknęła czwórka szeroko znanych jego krytyków. Tegoż roku wprowadzono embargo na dostawy broni i eksport wszelkiej technologii, która jest stosowana przy realizacji represji wobec obywateli Białorusi.

Przez pewien czas pakiet ograniczeń, obowiązujących na terenie Unii stosowano wobec 170 osób i trzech spółek. Zlikwidowano je 15 lutego 2016 r.– był to okres, gdy próbowano na nowo ułożyć stosunki z A. Łukaszenką. Zachowano jednak embargo na zakup broni i technologii dla struktur represyjnych.

Przez kilka lat (okres 2016– 2019), zarówno na zachodzie, jak i wschodzie Unii Europejskiej, panowała opinia, że należy rozwijać współpracę, nie tylko z przedstawicielami opozycji, ale i ze stroną oficjalną. Uważano, że A. Łukaszenka pokłada starania, by „ograć” W. Putina i jest jednym z głównych gwarantów białoruskiej niepodległości. W przyszłości natomiast są szanse, że zgodzi się na demokratyczną transformację kraju.

Już proces rejestracji kandydatów w wyborach prezydenckich i kampania wyborcza pokazała, jak w wielkim błędzie były instytucje unijne. Do tego należy jeszcze dodać, że nie zostali dopuszczeni obserwatorzy wyborów z Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).

Zauważmy również, że nowo wybrany Parlament Europejski i utworzona Komisja Europejska zadeklarowały już zimą 2020 r. swe większe ambicje w zakresie polityki zagranicznej i praw człowieka, niż kierownictwo instytucji europejskich poprzedniej kadencji.

Tak więc, gdy pojawiły się sygnały o fałszowaniu wyników wyborów i dotarły informacje o protestach w największych białoruskich miastach, instytucje unijne nie zostały na uboczu. Unia Europejska reagowała na wydarzenia w Mińsku operatywnie i na różnych poziomach, nieporównywalnie aktywniej niż w 2015 r. Uwzględniając sytuację epidemiologiczną, bez zwłoki zwołano, w trybie zdalnym posiedzenie szefów dyplomacji krajów unijnych.

13 sierpnia oświadczenie wydał przewodniczący Parlamentu Parlamentu Europejskiego, w którym nawoływał do wstrzymania przemocy wobec demonstrantów na Białorusi. Wkrótce, 19 sierpnia- reagując na doniesienia z Rosji– David Sassoli zwrócił się do Rady Europejskiej, zaznaczając, że nie będzie akceptowana żadna obca interwencja na terenie Białorusi. Tegoż dnia Prezydent Rady Europejskiej Charles Michel i przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen uczestniczyli w zdalnym posiedzeniu Rady Europejskiej, po czym wydali oświadczenie w sprawie Białorusi.

16 września, podczas dorocznego wystąpienia w Parlamencie Europejskim, Ursula von der Leyen nie ominęła Białorusi, akcentowała niedemokratyczny charakter wyborów prezydenckich i naruszenia w zakresie praw człowieka. Dzień później ten temat wrócił w deklaracji Parlamentu Europejskiego, w której m. in. akcentowano, że EP nie uznaje A. Łukaszenki za prezydenta. Po czterech dniach S. Cichanouskaja została przyjęta w Parlamencie Europejskim w Komitecie Spraw Zagranicznych. 21 października z kolei, Parlament Europejski skierował do Rady Europejskiej rekomendacje w sprawie zmiany kursu w stosunku do Białorusi.

Nie bez znaczenia była również uchwała EP o przyznaniu Nagrody im. Andrieja Sacharowa opozycji białoruskiej. To szeroko znane wyróżnienie każdego roku jest kierowane do najaktywniejszych obrońców praw człowieka na świecie. Przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli 16 grudnia wręczył nagrodę S. Cichanouskiej i W. Capkało.

Równolegle, Rada Unijna jeszcze 1 października zadeklarowała potrzebę zastosowania sankcji względem Mińska. Po upływie miesiąca zdecydowano pakiet sankcji rozszerzyć, zaś 17 grudnia miała miejsce trzecia faza zaostrzenia polityki UE wobec władz białoruskich.

U schyłku 2020 roku sankcjami objęto 88 osób i 7 podmiotów gospodarczych. W spisie sankcyjnym znalazł się A. Łukaszenka, jego syn i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Wiktor Łukaszenka, jak również szereg innych osób: przedstawiciele administracji prezydenta, rządu, systemu sądownictwa, organów praworządności i in., którzy przyczynili się do represji wobec opozycji, mediów, czy też zwykłych demonstrantów.

O tym, że te sankcje nie są wystarczające przypominają regularnie poszczególni politycy. Równolegle panuje również opinia, że to jest niemały sukces Rady Unijnej, bowiem nie zawsze udaje się znaleźć porozumienie wśród 27 krajów UE. We wrześniu, przy omawianiu pakietu sankcyjnego wobec A. Łukaszenki, inicjatywę tę blokował Cypr. Przywódca cypryjski początkowo uzależnił swe poparcie od ogłoszenia sankcji unijnych wobec Turcji.

Reasumując, należy stwierdzić, że Unia Europejska- jak nigdy dotąd– zareagowała na fałszowanie wyborów na Białorusi i jest gotowa wspierać transformację demokratyczną na Białorusi. Nie ma pewności czy poziom zainteresowania Białorusią zostanie zachowany. Wpływ na to ma nie tylko zła sytuacja pandemiczna w całej Europie, ale również wydarzenia w Rosji, gdzie także można oczekiwać na pewne zmiany w procesie demokratyzacji, którym kibicuje Unia. Dochodzi do tego również skomplikowana sytuacja na Ukrainie, oczekującej m. in. na więcej uwagi ze strony Unii. Natomiast nowe otwarcie w stosunkach transatlantyckich po zaprzysiężeniu prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena może pozytywnie wpłynąć na zaangażowanie Unii na Białorusi.

Wnioski

Polska i Litwa niezwłocznie zareagowały na wyniki wyborów prezydenckich na Białorusi. Swą postawę szybko– jak nigdy dotąd – zaprezentowała Unia Europejska.  Rada Unijna, Parlament Europejski i Komisja Europejska potępiły fałszowanie wyborów prezydenckich, jak również poddano ostrej krytyce stosowanie siły przeciwko uczestnikom demonstracji na Białorusi. Wprowadzone w październiku przez UE sankcje zostały wzmocnione po dwóch miesiącach.

Na tym tle reakcja Ukrainy może wydawać się bardziej wstrzemięźliwa, ale ma ogromne znaczenie w kontekście zarówno Białorusi, jak i całego regionu.

[1]Лукашенко: Період холоду у відносинах Білорусі і США закінчився,, https://mind.ua/news/20207342-lukashenko-period-holodu-u-vidnosinah-bilorusi-i-ssha-zakinchivsya (dostęp: 10.01.2021).

[2]Кравчук не вважає що Мінську вже треба шукати альтернативу для зустрічей ТКГ,  https://www.pravda.com.ua/news/2020/08/13/7262799/(dostęp: 10.01.2021).

[3]Україна призупинила усі контакти з Білоруссю– Кулеба, https://www.ukrinform.ua/rubric-polytics/3088886-ukraina-prizupinila-vsi-kontakti-z-bilorussu-kuleba.html (dostęp: 10.01.2021).

[4]Україна шість років воює з Росією на Донбасі. Більшість добровольців досі не можуть набути громадянство, https://zaborona.com/hromadianstvo-dobrovoltsiam/ (dostęp: 10.01.2021).

[5]Право на владу. Білоруський Майдан: відкритий фінал, https://youtu.be/kSHkftt937k (dostęp: 10.01.2021).

[6]Постанова КМУ, http://materialy.kmu.gov.ua/f81760a2/docs/22a77085/Proekt_postanovi.pdf (dostęp: 10.01.2021).

[7]Постанова КМУ № 1302, https://www.kmu.gov.ua/npas/deyaki-pitannya-perebuvannya-v-ukrayini-gromadyan-respubliki-bilorus-i231220-1302 (dostęp: 10.01.2021).

[8]Політбіженці з Білорусі просять спростити їх легалізацію в Україні, https://www.ukrinform.ua/rubric-society/3159318-politbizenci-z-bilorusi-prosat-sprostiti-ih-legalizaciu-v-ukraini.html (dostęp: 10.01.2021).

[9]Лукашенко стал самым популярным зарубежным политиком по итогам соцопроса в Украине, https://www.belta.by/president/view/lukashenko-stal-samym-populjarnym-zarubezhnym-politikom-po-itogam-sotsoprosa-v-ukraine-336977-2019/ (dostęp: 10.01.2021).

[10]Кого поддерживают украинцы в ситуации в Беларуси: сентябрь 2020, https://www.kiis.com.ua/?lang=rus&cat=reports&id=971 (dostęp: 10.01.2021).

[11]Торговельно-економічне співробітництво між Україною та Білоруссю, https://belarus.mfa.gov.ua/spivrobitnictvo/345-torgovelyno-jekonomichne-spivrobitnictvo-mizh-ukrajinoju-ta-bilorussyu (dostęp 10.01.2021)

[12]Україна та Республіка Білорусь розширюють торговельно-економічне співробітництво, https://www.kmu.gov.ua/news/ukrayina-ta-respublika-bilorus-rozshiryuyut-torgovelno-ekonomichne-spivrobitnictvo(dostęp 10.01.2021).

[13]Ігор Петрашко зустрівся з Міністром сільського господарства та продовольства Республіки Білорусь, https://www.me.gov.ua/News/Detail?lang=uk-UA&id=5dbc2124-f251-49fe-a05c-052cd4333def&title=IgorPetrashkoZustrivsiaZMinistromSilskogoGospodarstvaTaProdovolstvaRespublikiBilorus&fbclid=IwAR0R74H-FUlOMKcEi2o_unOWLYpeDN4S5oWI0ThwgjU341dAslwgauyV_vE (dostęp: 10.01.2021).

[14]Київ закупив 200 білоруських автобусів у лізинг без оголошення тендеру, https://www.epravda.com.ua/news/2020/10/22/666510/(dostęp 10.01.2021).

[15]Україна почала закуповувати електрику АЕС Білорусі, https://ua.korrespondent.net/business/financial/4313180-ukraina-pochala-zakupovuvaty-elektryku-aes-bilorusi (dostęp: 10.01.2021).

[16]Україні зараз недоцільно вводити економічні санкції проти Білорусі – Кулеба, https://www.ukrinform.ua/rubric-polytics/3160675-ukraini-zaraz-nedocilno-vvoditi-ekonomicni-sankcii-proti-bilorusi-kuleba.html(dostęp: 10.01.2021).

[17]Міністри закордонних справ України, Литви та Польщі проведуть засідання Люблінського Трикутника, https://mfa.gov.ua/events/ministri-zakordonnih-sprav-ukrayini-litvi-ta-polshchi-provedut-pershu-zustrich-lyublinskogo-trikutnika(dostęp: 10.01.2021).

[18]Konferencja prasowa Dmytra Kułeby, 29.01.2021,  https://www.facebook.com/UkraineMFA/videos/766611437603177(dostęp: 10.01.2021).

[19]Reset i kontynuacja. Polityka rządu PiS wobec Białorusi,  https://www.batory.org.pl/2018/09/06/reset-i-kontynuacja-polityka-rzadu-pis-wobec-bialorusi/(dostęp: 10.01.2021).

[20]Waszczykowski: TV Biełsat nieatrakcyjna, więc może zostać zastąpiona przez TVP Polonia. Romaszewska-Guzy: To zaskakująca koncepcja, https://www.wirtualnemedia.pl/artykul/waszczykowski-tv-bielsat-nieatrakcyjna-wiec-moze-zostac-zastapiona-przez-tvp-polonia-romaszewska-guzy-to-zaskakujaca-koncepcja(dostęp: 10.01.2021).

[21]Morawiecki: Fundusz dla Białorusi powinien wynosić co najmiej 1 mld euro, https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/1491182,morawiecki-plan-marshalla-fundusz-dla-bialorusi.html (dostęp: 10.01.2021).

[22]Morawiecki: Polska polityka wobec Białorusi stała się polityką UE, https://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/1492476,morawiecki-polska-polityka-wobec-bialorus-unia-europejska.html (dostęp: 10.01.2021).

[23]Reset i kontynuacja. Polityka rządu PiS wobec Białorusi, https://www.batory.org.pl/2018/09/06/reset-i-kontynuacja-polityka-rzadu-pis-wobec-bialorusi/ (dostęp: 10.01.2021).

[24]Tamże.

[25]Andżelika Borys: Represje wobec działaczy Związku Polaków na Białorusi, https://www.tvp.info/50554399/protesty-bialorus-wybory-prezydenckie-andzelika-borys-represje-dotknely-stu-dzialaczy-zwiazku-polakow-na-bialorusi-wieszwiecej (dostęp: 10.01.2021).

[26]TV Biełsat bez pieniędzy z budżetu państwa, https://www.press.pl/tresc/61686,tv-bielsat-bez-pieniedzy-z-budzetu-panstwa (dostęp: 10.01.2021).

[27]E. Kaca, Pomoc dla białoruskiego społeczeństwa obywatelskiego – wyzwania i potrzeby, https://www.pism.pl/publikacje/Pomoc_UE_dla_bialoruskiego_spoleczenstwa_obywatelskiego___wyzwania_i_potrzeby (dostęp:23.02.2020).

Autorzy: Oleksandr Shevchenko, Andrzej Pukszto

Autor: Grupa Analityczna “Białoruś w regionie”

Zespół badawczy powołany w ramach Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego działający na zasadach think tanku. Zespół składa się z ekspertów i analityków, którzy zajmują się badaniami współczesnej Białorusi na różnych płaszczyznach. W skład grupy analityczną wchodzą: Jerzy Marek Nowakowski (kierownik grupy), Maxim Rust (sekretarz), Katarzyna Bieliakowa, Justyna Olędzka, Aliaksandr Papko, Andrzej Pukszto, Oleksandr Shevchenko, Pavel Usov, Kacper Wańczyk.

Zobacz wszystkie wpisy od Grupa Analityczna “Białoruś w regionie” → Zobacz całą redakcję portalu →

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *