Przyjaciel ma kłopoty

Rosyjska propaganda to wieloaspektowa, wielopoziomowa[1] oraz wielokierunkowa struktura. Obecnie jest jednym z podstawowych narzędzi stosowanych w infosferze, będącej polem konfrontacji ideologicznej i geopolitycznej („konfrontacji informacyjnej”[2]). Dysponuje szerokim wachlarzem wzmacniających się wzajemnie instrumentów, wykorzystywanych przez liczne instytucje powołane do jej tworzenia i dystrybucji zarówno na płaszczyźnie wewnętrznej, jak i międzynarodowej. Celem rosyjskiej propagandy jest uzyskanie pożądanych przez Kreml obrazów świata, opinii czy poglądów, które w praktyce przełożyć się mogą na modyfikację zachowań państw, instytucji, grup czy jednostek.

W przeciwieństwie do propagandy dezinformacja jest celowym, systematycznym i profesjonalnym wykorzystywaniem nieprawdziwych informacji, które są powielane przez środki masowego przekazu oraz media społecznościowe.

Charakterystyczne, że w przypadku Rosji propaganda i dezinformacja uzupełniają się, tworząc symbiotyczny ekosystem tzw. ,,środków aktywnych”[3]. Główne kanały przekazu budujące ten rosyjski ekosystem tworzone są przez:

  • ośrodki oficjalnej państwowej komunikacji (ang. official government communications),
  • media społecznościowe, „proxy” strony internetowe, (ang. cultivation of proxy sources),
  • finansowane przez państwo media o zasięgu globalnym (RT, Sputnik czy RIA Novosti) (ang. state-funded global messaging),
  • ogniwa dezinformacji w cyberprzestrzeni: boty, fałszywe konta, hakerzy, trolle (ang. cyber-enabled disinformation)[4].

Przekaz jest wzmacniany nie tylko przez multiplikację (np. retweetowanie czy udostępnianie treści za pomocą algorytmów) w różnych mediach (także społecznościowych), ale również powielany i rozprzestrzeniany przez autorytety i osobowości ze sfery polityki czy kultury, związane z różnymi formami aktywności społeczno- politycznej: polityków, naukowców, publicystów, influencerów czy celebrytów. Charakterystyczne, że nie zawsze są to Rosjanie czy osoby z rosyjskojęzycznego kręgu językowego (zob. autorów na stronie https://ru.journal-neo.org/avtory/)[5].

Taka strategia budowania narracji propagandowej pozwala Rosji na równoczesne wprowadzanie w obieg infosfery wielu komplementarnych wobec siebie wariantów przekazu, co wzmacnia ich zasięg, ale pozwala także na jego skuteczniejsze dopasowanie do konkretnych adresatów. Do innych zalet wieloogniskowej, transgranicznej, usieciowionej propagandy należy zmniejszenie konieczności spójności przekazu, ułatwione i celowe zarządzanie chaosem informacyjnym oraz szerokie pole ewentualnej reakcji Kremla, który bez konsekwencji może odcinać się od przekazów propagandowych, których źródła są pozaoficjalne. W tym rosyjskim ekosystemie narracyjnym kluczową rolę pełni anonimowość i elastyczność, pozwalająca na jednostkowe inicjatywy ale również całe, szeroko zakrojone operacje propagandowo- dezinformacyjne, tworzące wieloogniskowy łańcuch o globalnym zasięgu[6].

Analiza głównych wektorów rosyjskiej narracji wskazuje, że docelowe obszary jej działania to: Rosja, Białoruś, obszar postradziecki i Zachód. Dlaczego Rosja miałaby kierować część strumienia propagandowego, poświęconego problematyce białoruskiej w przestrzeń polityki wewnętrznej? W 2021 roku odbędą się w Rosji wybory parlamentarne, a społeczeństwo rosyjskie jest zmęczone zarówno walką z pandemią, jak i kryzysem finansowym. Rosyjska opinia publiczna jeszcze zanim wystąpiły te dwa czynniki nie była zbyt entuzjastycznie nastawiona do kosztochłonnego procesu intensyfikacji integracji rosyjsko- białoruskiej. Według Walerija Fiodorova, szefa Wszechrosyjskiego Centrum Badań Opinii Publicznej (WCIOM) procent rosyjskich obywateli, którzy chcą, by Białoruś została przekształcona w Zachodni Okręg Federalny FR jest bardzo mały i jest to zgodne z wynikami badań przeprowadzonymi przez Centrum Levady (na pytanie: „7 grudnia toczyły się rozmowy między W. Putinem i A. Łukaszenką. Jakie Państwa zdaniem powinny być relacje między Rosją a Białorusią?” tylko 10% ankietowanych udzieliło odpowiedzi, że Białoruś powinna stać się częścią Federacji Rosyjskiej). Większość Rosjan opowiada się za pozostawieniem dotychczasowego status quo, w którym Białoruś jest rosyjskim sojusznikiem i partnerem gospodarczym, ale zachowuje suwerenność[7]. Również w innym sondażu przeprowadzonym w dniach 25- 30 września 2020 roku na reprezentatywnej próbie mieszkańców Federacji Rosyjskiej, 43% respondentów sympatyzowało z A. Łukaszenką, ale 36% nie potrafiło jednoznacznie określić się po jednej ze stron konfliktu politycznego na Białorusi a 45% było przeciwnych lub absolutnie przeciwnych udzieleniu przez Rosję pomocy gospodarczej Białorusi[8].

Zupełnie inne zadania spełniają przekazy propagandowe skierowane do części państw poradzieckich, leżących w sferze zainteresowania rosyjskich projektów integracyjnych. Ich zasadniczym zadaniem jest popularyzacja inicjatyw Kremla oraz ukazywanie projektu rosyjsko- białoruskiej integracji jako modelowej i bezalternatywnej.

Natomiast rosyjski przekaz na temat Białorusi przeznaczony dla kręgu państw Zachodu, państw bałtyckich, Polski i Ukrainy jest przesycony treściami konfrontacyjnymi, transferuje głównie wizje niewidzialnej ręki Zachodu, która dla realizacji własnych interesów jest gotowa zmanipulować białoruskie społeczeństwo oraz w perspektywie długofalowej doprowadzić do chaosu na całym obszarze poradzieckim.

Tabela 1. Rosyjski przekaz propagandowy

Grupa docelowa Przykłady przekazu

 

 

Cel
 

 

 

 

 

 

 

 

 

Społeczeństwo białoruskie

Białorusini i Rosjanie są częścią jednego narodu[9]

 

 

 

Pogłębienie integracji

 

Nie ma alternatywy dla integracji Rosji i Białorusi
Język białoruski to sztuczny twór językowy Zahamowanie procesów białorutenizacji
Zachód traktuje obywateli białoruskich jako ludzi drugiej kategorii Zahamowanie rozwoju prozachodnich sympatii w społeczeństwie białoruskim
Wspólna przeszłość (historia) jest podstawą wspólnej przyszłości

 

Budowa pozytywnego wizerunku Rosji
Bez Rosji Białoruś popadnie w ruinę i pogrąży się w konflikcie wewnętrznym Projekty integracyjne Kremla są gwarancją bezpieczeństwa i stabilności gospodarczej
Zachód planuje wykorzystać Białoruś jako narzędzie realizacji własnych interesów Podważanie zaufania do państw i instytucji Zachodu
 

Państwa obszaru postradzieckiego, znajdujące się w obszarze zainteresowania rosyjskich projektów integracyjnych (z wyłączeniem Ukrainy)

Rosja jedynym gwarantem stabilności i pokoju w regionie postradzieckim Popularyzacja inicjatyw Kremla oraz ukazywanie projektu rosyjsko- białoruskiej integracji jako modelowej.
Zachód dąży do destabilizacji regionu postradzieckiego (,,donbasyzacja” Białorusi) Budowa negatywnego wizerunku zachodnich struktur integracyjnych
Rozwiązanie ZSRR było błędem

 

Promocja reintegracyjnych projektów Kremla
 

 

 

 

Państwa bałtyckie i Polska, Ukraina

Ukraina to państwo upadłe (failed state) Osłabienie pozycji Ukrainy w kontaktach międzynarodowych
Konflikt na wschodzie Ukrainy jest wewnętrznym problemem Ukrainy

 

Ukraina nie jest wiarygodnym i stabilnym partnerem w stosunkach międzynarodowych
Ukraina prowokuje Rosję do wojny

 

 

Destabilizacja sytuacji wewnętrznej na Ukrainie
Państwa bałtyckie, Polska i Ukraina zgodziły się na ograniczenie swojej suwerenności przez UE, NATO i USA Negowanie zaufania do demokratycznych instytucji zachodnich demokracji
 

 

Państwa Europy Zachodniej i USA

Zachód stosuje podwójne standardy polityczne i etyczne Dyskredytacja wartości i instytucji demokratycznych
Za pomocą określonych metod (służby specjalne, agenci wpływu, marionetkowa opozycja, wsparcie finansowe) Zachód chce doprowadzić do nowej fali kolorowych rewolucji Osłabianie wiarygodności wybranych aktorów stosunków międzynarodowych lub tworzenie fałszywych informacji na ich temat

Źródło: opracowanie własne.

,,Raczej nie jesteśmy przyjaciółmi, ale braćmi”[10].

Rosyjski przekaz propagandowy przed wyborami prezydenckimi na Białorusi

Powyższe słowa rzecznika prezydenta Dmitrija Pieskowa doskonale oddają klimat relacji białorusko- rosyjskich, w których więzy kulturowe, historyczne, polityczne i gospodarcze, które w przekazie propagandowym czyniły Rosję i Białoruś wspólnotą braci nie były równoznaczne z autentycznym partnerstwem. Starszy brat nieustannie czuwał nad młodszym i mimo, że zwykle siedzieli wspólnie przy stole to pod stołem zazwyczaj kopali się po kostkach. Białoruskim i rosyjskim deklaracjom o dobrej współpracy i zbieżności interesów, towarzyszyły liczne złośliwości, takie jak mianowanie na ambasadora w Mińsku Michaiła Babicza, która to nominacja nie wzbudziła entuzjazmu wśród władz białoruskich. Nie brakowało również bardziej znaczących gestów, takich jak zatrzymanie byłego zastępcy sekretarza Rady Bezpieczeństwa Białorusi i byłego szefa bezpieczeństwa osobistego prezydenta A. Łukaszenki, pułkownika Andrieja Utiurina, oficjalnie uznanego za osobę „dyskredytującą godność stopnia wojskowego” a nieoficjalnie podejrzewanego za zbyt bliskie kontakty z rosyjskimi służbami[11].

Przez wiele lat jednym z elementów rosyjskiej taktyki negocjacyjnej, mającej na celu przyśpieszenie realizacji projektu integracji Mińska i Moskwy było systematyczne osłabianie pozycji A. Łukaszenki, m.in. przez ośmieszanie w mediach, publikowanie materiałów kompromitujących oraz podważających jego kompetencje przywódcze.

W 2010 roku wybuchł między Mińskiem a Kremlem rodzaj wojny informacyjnej, która poza antyrosyjską propagandą w białoruskich mediach i antybiałoruską w mediach rosyjskich została zaakcentowana przez list A. Łukaszenki do redakcji ,,Pravdy”, w którym skrytykował „nieprzyjazną politykę” kłamstw i oszczerstw stosowaną przez rosyjskie władze wobec Białorusi. Apogeum krytyki była jednak emisja przez należącą do Gazpromu telewizję NTV serialu ,,Кriestnyj bat`ka”, w którym porównano A. Łukaszenkę do Hitlera, oskarżono o zlecanie zabójstw politycznych, informowano o szczegółach życia prywatnego białoruskiego prezydenta i podważono jego stabilność psychiczną. Wówczas w rosyjskich mediach opiniotwórczych podkreślano także niejasne motywy wsparcia A. Łukaszenki udzielonego Kurmanbekowi Bakijewowi, uciekającemu z Kirgistanu oraz jego dziwną przyjaźń z otwarcie antyrosyjskim Micheilem Saakaszwilim i mocno dwuznaczną współpracę z Borysem Bieriezowskim.

Kiedy w celu wzmocnienie procesów legitymizacji przywództwa A. Łukaszenka zaczął stosować narzędzia soft białorutenizacji i częściowo aprobować biało- czerwono- białą symbolikę w przestrzeni publicznej[12] rosyjskie media (np. Piervyj kanał, life.ru czy vesti.ru), zaczęły ukazywać białoruskiego prezydenta jako nacjonalistę, zdrajcę, który wybrał Zachód zamiast Rosji i skierował Białoruś na tzw. ukraińską drogę (,,banderyzacja Białorusi”). W ramach działań odwetowych, w grudniu 2016 roku dokonano bezprecedensowego zatrzymania obywateli Białorusi: Jurija Pawłowca, Siarhieja Szyptenkę i Dmitrija Alimkina, którzy pod pseudonimami publikowali swoje teksty na portalach Regnum (https://regnum.ru/), Lenta.ru (https://lenta.ru/) i Eadaily (https://eadaily.com/ru/). Postawiono im zarzuty podżegania do wrogości i nienawiści rasowej, narodowościowej, religijnej i społecznej, która miała się wyrażać w krzewieniu nienawiści wobec narodu i języka białoruskiego. W rzeczywistości chodziło o szerzenie otwarcie prorosyjskiej propagandy na Białorusi, często proponującej przekaz konkurencyjny wobec propagandy białoruskiej.

Kolejne lata obfitowały w narrację, dezawuującą białoruskiego prezydenta, któremu nie przeszkadzało to jednak w publicznych deklaracjach, że Rosjanie i Białorusini są narodami wyrastającymi z jednego pnia a Rosja jest aniołem stróżem Białorusi, tak jak Białoruś jest aniołem stróżem Rosji[13]. Równolegle jednak lojalne wobec A. Łukaszenki białoruskie ośrodki opiniotwórcze próbowały wzmacniać pozycję przywódcy w tej asymetrycznej propagandowej rywalizacji.

W 2018 roku A. Łukaszenka zwrócił się nawet z publicznym apelem do białoruskich mediów, by te unikały metod stosowanych przez media rosyjskie a przed wyborami prezydenckimi w 2020 roku w białoruskiej przestrzeni medialnej pojawiały się głosy, że część kandydatów białoruskiej opozycji to kremlowskie marionetki, promowane przez rosyjska propagandę.

 

,,Przyjaciel ma kłopoty i mówię to szczerze”[14]

Zmiana rosyjskiego przekazu propagandowego na temat białoruskiego reżimu

po wyborach prezydenckich w 2020 roku

System propagandowo- dezinformacyjny jest reaktywny i dopasowuje się do bieżących wyzwań. Analizując zmiany przekazu Kremla poświęconego Białorusi wyznaczyć można wyraźne momenty jego korekty, które są pochodnymi zwrotów w rosyjsko- białoruskich relacjach bilateralnych. Nakładając oś narracji na oś czasu określić można również moment, w którym powszechnie oczekiwano, że dojdzie do zasadniczej zmiany przekazu propagandowego Kremla. Był to okres dynamicznych wydarzeń, zapoczątkowanych przez wybory prezydenckie na Białorusi w 2020 roku, jednak- ku zdziwieniu wielu polityków i komentatorów- korekta rosyjskiego przekazu propagandowego nie była ani automatyczna, ani zbyt rychła. Przeciwnie, następowała ostrożnie i w znacznym stopniu była reaktywna zarówno wobec kierunków rozwoju wydarzeń na Białorusi, jak i głosów dobiegających z otoczenia międzynarodowego.

Początkowo można było przyjąć, że taktyka ,,szczerość za szczerość” będzie nową formułą, dającą ramy relacjom rosyjsko- białoruskim po 2020 roku. Z jednej strony Moskwa starała się być wstrzemięźliwa wobec białoruskich protestów i jej stanowisko wobec ogłoszenia A. Łukaszenki zwycięzcą wyborów było raczej niezbyt entuzjastyczną aprobatą, niż euforią. W. Putin nie był pierwszym przywódcą, który pogratulował A. Łukaszence po wyborach: pierwsze gratulacje popłynęły z Chin, Kazachstanu i od bliskiego sojusznika Ramzana Kadyrowa. Po ogłoszeniu oficjalnych wyników sierpniowych wyborów Kreml wystosował wprawdzie zwyczajową depeszę gratulacyjną, ale podczas w przeprowadzonej 16 sierpnia 2020 roku rozmowy telefonicznej prezydentów, W. Putin ograniczył możliwość udzielenia wsparcia dla reżimu A. Łukaszenki do instrumentów przewidzianych przez ustawodawstwo Państwa Związkowego oraz Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (białoruska prośba o pomoc musiałaby być wówczas zatwierdzona przez wszystkich członków organizacji). W ramach rewanżu białoruski przywódca złożył bolesną samokrytykę, mówiąc: ,,być może siedziałem na tym krześle trochę za długo”[15]. Rosyjski prezydent nie udzielił więc publicznie tak oczekiwanego przez A. Łukaszenkę braterskiego wsparcia. Symptomatyczne również, że pierwsze powyborcze spotkanie W. Putina z A. Łukaszenką, które miało miejsce 14 września 2020 roku, nie zostało podsumowane zwyczajową, wspólną konferencją prasową.

Mimo kumulowanego przez całe lata deficytu zaufania do białoruskiego przywódcy, w obawie przed rozszerzeniem się przejawów niekontrolowanej niestabilności, jesienią zeszłego roku Rosja czytelnie zmodyfikowała swój przekaz na temat A. Łukaszenki, częściowo ograniczając jego krytykę, wzywając do uznania wyników wyborów oraz ograniczenia antyreżimowych wystąpień. Wsparcie rosyjskiego aparatu propagandowego nadal było jednak niezwykle skąpe, zdecydowanie wbrew oczekiwaniom samego A. Łukaszenki, ale również ku zaskoczeniu światowej opinii publicznej.

Równolegle jednak trwał przeprowadzany na gorąco rekonesans, który z możliwych wariantów sytuacji na Białorusi mógłby okazać się dla Rosji najbardziej korzystny i efektywny. Jeden z branych pod uwagę scenariuszy, który można uznać za przeciek kontrolowany, został upubliczniony na łamach ,,Insidera” (https://theins.ru/)[16].

Przedstawiono w nim projekt przetasowania na białoruskiej scenie partyjnej, wykreowania nowego, prorosyjskiego lidera i w rezultacie odsunięcie od władzy A. Łukaszenki. Był to wyraźny sygnał, ze Moskwa nie planuje nadmiernie wzmacniać pozycji białoruskiego przywódcy, a aktywność prołukaszenkowska w rosyjskiej infosferze jest podyktowana głównie koniecznością realizacji celów rosyjskich.

Nie brakowało za to w rosyjskich i rosyjskojęzycznych mediach dywagacji o negocjacjach, prowadzonych przez Kreml z A. Łukaszenką, w ramach których omawiano warunki, na jakich będzie mu udzielone ewentualne wsparcie. Wielokrotnie akcentowano przy tym jego pozycję wiecznego petenta oraz kompletny brak argumentów, które mogłyby mu zapewnić choć minimalny margines niezależności. Rosyjskie media sygnalizowały, że wysoce prawdopodobne jest nowe otwarcie na Białorusi, którego elementami konstrukcyjnymi będą: reforma konstytucyjna, rezygnacja z hegemonii prezydenta w systemie politycznym, docelowa decentralizacja ośrodków władzy oraz…kontrola Rosji nad prawidłowością zmian ustrojowych.

W tym samym czasie w rosyjskich mediach państwowych nie brakowało spekulacji kiedy i na jakich warunkach ustąpi A. Łukaszenka. Nie wykluczano także realizacji nieoczekiwanego scenariusza tranzytu władzy, który miałby być przygotowywany na Kremlu. Pojawiały się głosy niezwykle krytyczne wobec białoruskiego przywódcy, nazywano go dyktatorem, zarzucano fałszerstwa wyborcze i dwulicowość wobec Rosji. Znany z niekonwencjonalnych zachowań publicznych W. Żyrinowski, który nierzadko występował jako tuba propagandowa Kremla[17] otwarcie, wielokrotnie krytykował i ośmieszał A. Łukaszenkę a po wyborach wzywał go do oddania władzy[18]. W przekazie rosyjskim akcentowano również antyłukaszenkowski a nie antyrosyjski charakter wystąpień na Białorusi oraz fakt, że protesty alokują się wyłącznie w dużych miastach, więc nie reprezentują całego elektoratu, tylko wielkomiejską elitę. Podkreślano, że jest to znacząca różnica w porównaniu do protestów w Gruzji w 2003 roku i na Ukrainie w latach 2004 i 2014, które mobilizowały szerokie kręgi społeczny i miały wyraźnie antyrosyjskie nastawienie.

Wstrzemięźliwość Kremla wobec A. Łukaszenki został jednak stosunkowo szybko wystawiona na próbę, a determinantem zmiany była sprawa A. Nawalnego. W obliczu kłopotów wizerunkowych wynikających z nieudanej próby otrucia opozycjonisty a następnie wewnętrznych trudności związanych z powrotem A. Nawalnego do kraju Moskwa obrała strategię hibernacji A. Łukaszenki i kupienia sobie czasu na przygotowanie i realizację scenariusza, który w bilansie zysków i strat będzie dla Rosji najkorzystniejszym. Dwa główne cele Moskwy pozostały jednak niezmienne i dziś wiemy, że udało się je osiągnąć: obniżono poziom niepewności, związanej z możliwością niekontrolowanej rotacji władzy na Białorusi oraz podtrzymano żywotność projektu integracji obu państw. W obecnej sytuacji, gdy zmniejszyło się napięcie związane z protestami na Białorusi, zmalała zarówno ich liczebność, jak i częstotliwość, Kreml zdecydował się na podłączeniu reżimu A. Łukaszenki do finansowej kroplówki w wysokości 1,5 mld dolarów, choć w przestrzeni medialnej pojawiały się dementowane przez samego A. Łukaszenkę informacje, że wysokość wsparcia będzie nawet dwukrotnie większa i sięgnie ponad 3 mld dolarów[19]. Według ,,Kommiersanta” Moskwa miała wyrazić gotowość przekazania Mińskowi nawet 3,5 mld dolarów pod warunkiem, że proces integracji będzie intensywniejszy a A. Łukaszenka rozpocznie reformy konstytucyjne[20]. Skala zadeklarowanej pomocy wskazuje jednak, że nie podjęto decyzji o długofalowym umocnieniu pozycji A. Łukaszenki, ale proces kontrolowanego tranzytu władzy będzie finalizowany dopiero po sukcesie projektu integracyjnego.

Odejść, aby pozostać, czyli geopolityczny monolog rosyjsko-białoruski

Mimo różnic w przekazie dotyczących oceny wydarzeń na Białorusi oraz przyszłości białoruskiego przywódcy i całego reżimu, aparaty propagandowe Mińska i Moskwy zsynchronizowały[21] i ujednoliciły przekaz o realizowaniu przez Zachód operacji specjalnej na Białorusi, której celem jest odsunięcie od władzy A. Łukaszenki, ograniczenie rosyjskich wpływów na terytorium tego bratniego państwa oraz wywieranie presji na białoruskie społeczeństwo, które (poza stosunkowo nieliczną grupą zmanipulowanych przez Zachód prowodyrów) jest w swej istocie prorosyjskie. Wspólne stanowisko zostało przekazane przez ministra Siergieja Ławrowa, który podczas wizyty w Mińsku 26 listopada 2020 roku oskarżył Zachód, że miesza się w sprawy Białorusi.

Oś połączonej narracji była więc zbudowana wokół konsekwentnie promowanego w przestrzeni publicznej komunikatu, że zarówno Białoruś, jak i Rosja nie zgadzają się na ingerowanie obcych państw w sytuację wewnętrzną na Białorusi. Konsekwentnie podkreślana jest geopolityczna rola białoruskich protestów, podważa się ich spontanicznych charakter i wpisuje się w ciąg zainspirowanych przez Zachód wydarzeń destabilizujących przestrzeń poradziecką, takich jak kolorowe rewolucja czy Euromajdan[22]. Rosyjski wiceminister spraw wewnętrznych Aleksander Gorovoj stwierdził, że na Białorusi zastosowano identyczne techniki polityczne jak w Kirgistanie[23]. Wielokrotnie pojawiały się również zarzuty wobec Zachodu o cynizm, hipokryzję i stosowanie podwójnych standardów. Na dowód podkreślano, że pacyfikacje demonstracji na Białorusi to tylko przykłady walki z ekstremizmem, które nie różniły się od działań podejmowanych podczas tłumienia protestów żółtych kamizelek we Francji[24].

Mykoła Azow, były premier Ukrainy twierdził, że protesty na Białorusi przypominają ukraiński Majdan[25], Giennadij Ziuganow określił wydarzenia na Białorusi jako zamach stanu, który może zagrażać stabilności Rosji[26] a w ,,Komsomolskiej Prawdzie” opublikowano artykuł o próbie ustanowienia na Białorusi alternatywnego aparatu państwowego. Nieustannie powracały również pytania o źródła finansowania protestów oraz dyskredytowano ich liderów. Swiatłana Cichanouska była osobą, której początkowo w sposób radykalny nie dyskredytowano w rosyjskich mediach. Wynikało to z kalkulacji, że w przyszłości może być ona zainteresowana wejściem w dialog z Moskwą. Jednak w miarę rozwoju sytuacji skoncentrowała ona na sobie wspólną rosyjsko- białoruską negatywną narrację. Punktem zwrotnym z pewnością było wileńskie spotkanie S. Cichanouskiej i zastępcy sekretarza stanu USA Stephena Bieguna. Od tego momentu rosyjskie media stały się jednoznacznie krytyczne wobec jej osoby. Wiele uwagi poświęcano zwłaszcza niedostatkom doświadczenia, niezależności i programu politycznego. Propagowano opinię, że aktywność tej opozycjonistki poza granicami Białorusi nie wzbudza zainteresowania Zachodu a jej głównym celem jest wyżebranie jak największego wsparcia finansowego. Redaktor naczelna rosyjskiego serwisu medialnego RT Margarita Simonyan, podczas występu w rosyjskiej telewizji Piervyj kanał powiedziała, że IQ S. Cichanouskiej jest tylko „nieznacznie wyższe od IQ orangutana”[27].

Podobnie zunifikowany przekaz opisuje działania polskiej mniejszości na Białorusi jako wrogie wobec państwa białoruskiego, propagujące nazizm i dążące do agresywnego rewizjonizmu. Na przykład według Sputnika, Polska realizuje własny plan Drang nach Osten i w tym celu destabilizuje sytuację polityczną na Białorusi[28].

Należy również zauważyć, że powstanie połączonej narracji rosyjsko- białoruskiej jest nie tylko dowodem na wymuszenie koncyliacyjnego charakteru relacji Mińska i Moskwy w obszarze komunikacji, ale to także pragmatyczna akceptacja realiów przez A. Łukaszenkę: propaganda białoruskiego reżimu zdecydowanie nie wytrzymuje konkurencji z propagandą rosyjską – jest wolniejsza, mniej finezyjna i dysponuje znacząco mniejszym zapleczem finansowym.

Według Igora Jakowlenki, lidera grupy Mediafrenia rosyjscy propagandziści to ,,najeźdźcy informacyjni”, którzy dyktują warunki w rosyjsko- białoruskiej przestrzeni medialnej a dysproporcja wielkości środków, przeznaczanych na propagandę przekłada się oczywiście na jakość i liczbę kanałów przekazu[29]. Na media białoruskie nakłady są dwudziestokrotnie mniejsze, niż na rosyjskie. Jednak w sytuacji kryzysowej Rosja nie zawiodła i 18 sierpnia 2020 roku, Kreml wysłał swoich specjalistów od propagandy, by pomóc A. Łukaszence odzyskać kontrolę nad białoruską infosferą i przeprowadzić w tej przestrzeni operację propagandowo- dezinformacyjną. Ta bratnia pomoc przyszła w momencie, gdy część białoruskich dziennikarzy i pracowników technicznych mediów ogłosiła strajk. A. Łukaszenka publicznie podziękował za ten gest wsparcia, doceniając bratnią pomoc[30].

Co ciekawe, propaganda białoruska przygotowana na wewnętrzny użytek często nie spełnia kryterium efektywności i atrakcyjności. Wielu Białorusinów jest bardziej podatnych na propagandę rosyjską, niż na propagandę białoruską, bo rosyjska dociera do nich szybciej i pochodzi ze źródeł, które na Białorusi uznawane są za bardziej opiniotwórcze i wiarygodne, niż źródła rodzime. Prorosyjski portal ,,Политринг” (https://politring.com/) otwarcie rekrutuje białoruskich dziennikarzy do współpracy, oferując wsparcie finansowe np. za publikacje materiałów na temat koncepcji ,,rosyjskiego świata”. Podobne prointegracyjne treści zawierają materiały na prorosyjskich serwisach, będących kompletnie poza kontrolą białoruskiego aparatu propagandowego (https://vitebskcity.net, https://sozh.info/, https://4esnok.by/ )[31].

Ciekawym przykładem porażki operacji propagandowej była publiczna deklaracja A. Łukaszenki, który przed wyborami prezydenckimi oznajmił, że na terytorium Białorusi zatrzymano 33 rosyjskich najemników, należących do grupy Wagnera. Białorusini preferowali wówczas jednak inne źródło informacji na temat tego wydarzenia- zdecydowanie bardziej wiarygodne wydawało im się oświadczenie D. Pieskowa, który zdementował te rewelacje[32]. W efekcie doniesienia o Wagnerowcach na Białorusi stały się obiektem kpin i żartów. Pamiętamy również, że po lutowym spotkaniu prezydenta W. Putina z A. Łukaszenką w Soczi oczy opinii publicznej zwróciły się na Moskwę, nie na Mińsk. To od Rosji oczekiwano komunikatu, który będzie obowiązujący i wiarygodny.

Innym dowodem na skuteczność rosyjskiego przekazu propagandowego jest kremlowska wizja wydarzeń na Ukrainie, aneksji Krymu (pierwotnie A. Łukaszenka próbował niuansować trochę narrację na tematy ukraińskie, ale jego poczynania były bezowocne i zakończył je monogłos Mińska i Moskwy), konfliktu o Górski Karabach czy nienaruszalności wspólnoty białorusko- rosyjsko- ukraińskiej, którą przyjęła według rosyjskiej propagandy, znacząca część białoruskiego społeczeństwa[33]. Utrwala ona kreację Rosji jako jedynego gwaranta stabilności regionalnej, strażnika postradzieckiej homeostazy i najlepszego mediatora w konfliktach na tym obszarze.

Nowym elementem wspólnej narracji został temat rzekomego zamachu na A. Łukaszenkę i jego synów. W przygotowanie go według białoruskiego przywódcy zaangażowane były amerykańskie służby i białoruscy opozycjoniści: „150 samochodów terenowych, wjechałoby do Białorusi przez litewską granicę”[34] do samego Mińska, zamachowcy „planowali porwania synów dyktatora i umieszczenie ich w piwnicy niedaleko Homla”[35]. Celem tych działań miał być zamach stanu a towarzyszyć im szeroko zakrojony atak cybernetyczny na białoruską sieć energetyczną a koszt zamachu białoruski przywódca oszacował na 10 mln dolarów[36].

Według komunikatów wydawanych przez Mińsk i Moskwę, zatrzymane zostały trzy osoby zamieszane w przygotowania tych działań: opozycyjny politolog Aleksander Fiaduta, lider Białoruskiego Frontu Ludowego Ryhor Kastusiou oraz prawnik Juraś Ziankowicz. Interesujące jednak, że w tej narracji propagandowej jest wiele nieścisłości. Ogłoszono, że zatrzymani planowali zamach na czerwiec (akcja miała mieć kryptonim ,,Cisza”) i jej celem był przewrót wojskowy. Następnie FSB wydało komunikat, że celem zamachowców była nie tylko likwidacja A. Łukaszenki, ale również dokonanie przez białoruskich i ukraińskich nacjonalistów przewrotu wojskowego (wg scenariusza kolorowych rewolucji) a planowano go dokonać 9 maja w Dzień Zwycięstwa. Przed podjęciem działań zamachowcy odbywać mieli konsultacje w USA i Polsce. Następnie, w celu likwidacji pojawiających się sprzeczności i nieścisłości, A. Łukaszenka publicznie wyznał, że były trzy scenariusze zamachu na niego: jeden planowany podczas parady 9 maja, drugi zakładający napad na kolumnę prezydencką a trzeci na podmiejską rezydencję prezydencką.

Media rosyjskie i białoruskie emitowały liczne materiały na ten temat, nie należy jednak zapominać o szerszym kontekście tej kampanii propagandowej, równolegle bowiem Rosja zaktywizowała swoje działania przy granicy z Ukrainą a według Moskwy Zachód próbował przykryć sprawę zamachu na A. Łukaszenkę przez wydalenie z Czech Rosyjskich dyplomatów[37]. Przy okazji rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa określiła działania Pragi jako ,,karykaturalne” i uznała Czechy za ,,wasala XXI wieku”, który podobnie jak Warszawa służy Stanom Zjednoczonym[38].

,,Jeśli chcemy, by wszystko zostało, jak jest, wszystko musi się zmienić”[39]

Powrót do dwugłosu w przekazach Mińska i Moskwy będzie oznaczał zakończenie przez Rosję projektu o perspektywie krótkoterminowej, mającego na celu utrzymanie przy władzy A. Łukaszenki. Ewentualne zmiany w rosyjskim przekazie propagandowym, których celem będzie stopniowe delegitymizowanie pozycji A. Łukaszenki będą więc sygnałem uruchomienia przez Kreml długoterminowego scenariusza tranzytu białoruskiego przywództwa, realizowanego jednak z uwzględnieniem dwóch kluczowych determinantów: uwzględnienia nastrojów społeczeństwa białoruskiego oraz umiejętnego hamowania ewentualnej transformacji nastrojów antyłukaszenkowskich w antyrosyjskie.

Nauczona ukraińskim doświadczeniem Rosja jest świadoma, że zbyt gwałtowne próby promowania rozwiązań w obszarze transferu władzy mogą okazać się przeciwskuteczne i dodatkowo są obarczone dużym ryzykiem wywołania gwałtownych zmian społecznych, których natężenie może skutkować zaburzeniem delikatnej homeostazy prorosyjskich i prozachodnich orientacji Białorusinów. Rosyjski plan na Białoruś jest więc obliczony na stopniowe pokonywanie kolejnych barier i minimalizowanie skutków podejmowanych działań.

Na podstawie analizy aktualnej narracji Rosji, dystrybuowanej na potrzeby propagandowe, można wnioskować, że projektowana przez Kreml trajektoria kolejnych inicjatyw, to:

1/destabilizacja sytuacji na Ukrainie,

2/intensyfikacja procesu integracji z Białorusią,

3/przeprowadzenie na Białorusi zmian w zakresie prawodawstwa konstytucyjnego,

4/kontrolowana przez Kreml zmiana przywództwa na Białorusi, być może zespolona ze zmianami na białoruskiej scenie partyjnej.

Intensywne i spektakularne upokarzanie A. Łukaszenki mogłoby go nadmiernie osłabić, co z jednej strony stymulowałoby ruchy antyłukaszenkowskie a z drugiej wzmacniało działania przemocowe reżimu i nadal destabilizowało sytuację wewnętrzny na Białorusi. Zapewne niebawem w rosyjskiej i białoruskiej przestrzeni medialnej pojawią się hasła nowego otwarcia w relacjach białorusko- rosyjskich, integracyjnego resetu oraz wezwania do poszukiwania nowego modelu integracji połączonego z propozycjami transformacji władzy na Białorusi. Z jednej strony Rosja nie skrytykowała rewizji wrześniowych porozumień, które pierwotnie projektowały czas zmian na Białorusi na rok a maksymalnie 18 miesięcy a zostały przez A. Łukaszenkę rozciągnięte w czasie do 2025 roku. Z drugiej jednak strony odsunięcie w czasie zmian to tylko pozorny sukces A. Łukaszenki, na który znaczący wpływ miała sprawa A. Nawalnego. Definitywnie natomiast wyczerpała swój potencjał narracja o A. Łukaszence jako gwarancie niepodległości Białorusi, która przez długi lat pozwalała budować opinię o selektywnej niezależności tego przywódcy i podejmowaniu przez niego prób dywersyfikacji polityki zagranicznej w celu obrony suwerenności Białorusi.

Po wnikliwej analizie skutków powrotu rosyjskiego opozycjonisty do ojczyzny coraz bardziej uprawnione wydają się konstatacje o zbyt pochopnym tworzeniu analogii między protestami na Białorusi a demonstracjami w Rosji. Biorąc pod uwagę kompletnie inne motywacje tych wydarzeń oraz zróżnicowane cele protestujących, takie hasła jak: Wczoraj Kijów- dziś Mińsk- jutro Moskwa czy Mińsk 2020- Moskwa 2024 wydają się dziś pozostawać raczej w sferze politycznej utopii, niż realistycznego scenariusza wydarzeń. Wielce prawdopodobnym jest natomiast, ze Kreml podjął już decyzję co do dalszych losów A. Łukaszenki. Popularny felietonista ,,Kommiersanta” Dmitrij Druze zadał pytanie: ,,Czy A. Łukaszenka znów będzie wodził Rosję za nos?”. Odpowiedź wydaje się oczywista: będzie próbował, ale nie ma na to zbyt dużo czasu.

Konkluzje:

  • Kluczowe dla rosyjskiej propagandy tematy, obejmujące problematykę białoruską to kwestie związane z przyszłością przywództwa A. Łukaszenki oraz perspektywami realizacji projektu integracji Białorusi i Federacji Rosyjskiej.
  • Rosji udało się zapobiec niepożądanemu rozwojowi wydarzeń i zminimalizować ryzyko niekontrolowanego przewrotu politycznego oraz wprowadzić Białoruś w fazę monitorowanego przez Kreml okresu przejściowego.
  • Rosyjski aparat propagandowy nadal będzie więc aktywizowany lub hamowany w odpowiedzi na potrzeby realizacji polityki balansu, umożliwiającej sterowanie zakresem i natężeniem wsparcia dla białoruskiego reżimu.
  • Generalnym celem takiej strategii jest unikanie nadmiernego umocnienia lub osłabienia pozycji A. Łukaszenki w okresie przejściowym.

[1] Poziom mikro- (lokalny), poziom mezo- (regionalny), poziom makro- (globalny).

[2] P. Daniluk, Współczesne wymiary konfrontacji informacyjnej, ,,Rocznik Bezpieczeństwa Międzynarodowego” 2014, vol. 8, nr 2, s.49.

[3]J. Darczewska, P. Żochowski, Środki aktywne. Rosyjski towar eksportowy, https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/punkt-widzenia/2017-05-30/srodki-aktywne, (dostęp: 21.06.21).

[4] GEC Special Report: Russia’s Pillars of Disinformation and Propaganda, https://www.state.gov/russias-pillars-of-disinformation-and-propaganda-report/, (dostęp: 21.06.21).

[5] Фонд Cтратегической Kультуры (https://www.fondsk.ru/), News Front (https://news-front.info/), New Eastern Outlook (https://ru.journal-neo.org/), Katehon (https://katehon.com/ru) i sztandarowy portal Geopolitica.ru (https://www.geopolitica.ru/).

[6] Tzw. burze dezinformacyjne.

[7]Настроения по осени считают. Глава ВЦИОМ— о коронакризисе и протестах, https://wciom.ru/sobytie/nastroenija-po-oseni-schitajut-glava-vciom-o-koronakrizise-i-protestakh, (dostęp: 21.06.21).

[8] https://www.levada.ru/en/2020/10/22/protests-in-belarus-2/, (dostęp: 20.06.21).

[9]Один ли народ русские, украинцы и белорусы?, https://zen.yandex.ru/media/slaviarus/odin-li-narod-russkie-ukraincy-i-belorusy-5d49b26435ca3100ac149ce2, (dostęp: 15.06.21).

[10]В Кремле перечислили друзей России, https://lenta.ru/news/2021/03/30/friends/, (dostęp: 10.05.21).

[11] T. Melnichuk, Deputy head of the Security Council of Belarus Utyurin is accused of bribery. What is known about him?, https://www.bbc.com/russian/features-48160916, (dostęp: 10.05.21).

[12]Лукашенко подарил Мирзиёеву белорусскую вышиванку, а тот ему– статую хоккеиста https://podrobno.uz/cat/politic/lukashenko-podaril-mirziyeevu-beloru/; (dostęp: 10.05.21).

[13]Лукашенко: Беларусь и Россия друг для друга являются ангелом-хранителем, https://www.belta.by/president/view/lukashenko-belarus-i-rossija-drug-dlja-druga-javljajutsja-angelom-hranitelem-315388-2018/, (dostęp: 06.06.21).

[14]Russia to lend Belarus $1.5bn as Lukashenko tells Putin 'a friend is in trouble’, https://www.theguardian.com/world/2020/sep/14/alexander-lukashenko-vladimir-putin-sochi-belarus-russia, (dostęp:25.05.21).

[15]Большое интервью Лукашенко российским журналистам, https://www.youtube.com/watch?v=I_eWbQAk5R4 (dostęp: 20.05.21).

[16]План Б. Кремль создает в Белоруссии свою партию: против Лукашенко, но за интеграцию с РФ, https://theins.ru/politika/237945, (dostęp: 20.05.21).

[17] Odznaczonego przez Prezydenta Rosji Władimira Putina w dniu 75. urodzin orderem Za zasługi dla Ojczyzny.

[18]Жириновский жестко высказался о политике Александра Лукашенко- Россия 24, https://www.youtube.com/watch?v=uJI9a2BBhxk; (dostęp.31.05.21).

[19]Лукашенко собрался в Россию за кредитом на 3 миллиарда долларов, https://lenta.ru/news/2021/02/11/money/, (dostęp: 01.06.21).

[20]Александр Лукашенко ведет страну к деньгократии, https://www.kommersant.ru/doc/4683642, (dostęp: 15.06.21).

[21] Pierwotnie FSB podawało inną datę planowanego zamachu, niż publicznie przedstawiał to A. Łukaszenka.

[22]Кукловодство к действию. Николай Патрушев– о методах «цветных революций», https://aif.ru/society/safety/kuklovodstvo_k_deystviyu_nikolay_patrushev_o_metodah_cvetnyh_revolyuciy, (dostęp: 21.06.21).

[23]В РФ не исключают попыток дестабилизации обстановки в стране как в Беларуси и Кыргызстане, https://interfax.by/news/policy/v_mire/1290254/, (dostęp:21.06.21).

[24]Захарова оценила заявление Макрона по ситуации в Белоруссии, https://russian.rt.com/ussr/news/774527-zaharova-makron-belorussiya, (dostęp: 15.06.21).

[25]Азаров: события в Беларуси очень напоминают подготовку первого майдана в Украине, https://www.belta.by/society/view/azarov-sobytija-v-belarusi-ochen-napominajut-podgotovku-pervogo-majdana-v-ukraine-404485-2020/, (dostęp: 21.05.21).

[26]Зюганов: те, кто обещает Беларуси демократию, просто хотят захапать ее собственность, https://www.belta.by/politics/view/zjuganov-te-kto-obeschaet-belarusi-demokratiju-prosto-hotjat-zahapat-ee-sobstvennost-405418-2020/, (dostęp: 22.05.21).

[27]Ю. Бершидский, Фейк Маргариты Симоньян: IQ Тихановской «чуть выше, чем у орангутана», https://theins.ru/antifake/234112, (dostęp: 26.05.21).

[28]Лукашенко: нам удалось сорвать масштабный план дестабилизации Беларуси, https://sputnik.by/politics/20200619/1044968439/Lukashenko-nam-udalos-sorvat-masshtabnyy-plan-destabilizatsii-Belarusi.html, (dostęp: 05.06.21).

[29] http://www.ej.ru/?a=author&id=276, (dostęp: 21.06.21).

[30]Лукашенко поблагодарил сотрудников RT за помощь белорусскому телевидению, https://www.kommersant.ru/doc/4475479, (dostęp: 10.06.21).

[31]Как ,,русский мир” вербует белорусских журналистов, https://www.dw.com/ru/%D0%BA%D0%B0%D0%BA-%D1%80%D1%83%D1%81%D1%81%D0%BA%D0%B8%D0%B9-%D0%BC%D0%B8%D1%80-%D0%B2%D0%B5%D1%80%D0%B1%D1%83%D0%B5%D1%82-%D0%B1%D0%B5%D0%BB%D0%BE%D1%80%D1%83%D1%81%D1%81%D0%BA%D0%B8%D1%85-%D0%B6%D1%83%D1%80%D0%BD%D0%B0%D0%BB%D0%B8%D1%81%D1%82%D0%BE%D0%B2/a-39799111, (dostęp: 15.06.21).

[32]Песков назвал «инсинуациями» обвинения Беларуси в подготовке провокаций задержанными «вагнеровцами», https://novayagazeta.ru/news/2020/07/30/163392-peskov-nazval-insinuatsiyami-obvineniya-belarusi-v-podgotovke-provokatsiy-zaderzhannymi-vagnerovtsami, (dostęp.05.06.21).

[33]Вся история белорусов— путь борьбы за свою русскость: интервью, https://regnum.ru/news/polit/3045294.html, (dostęp: 05.06.21).

[34]Лукашенко заявил о готовившемся на него и сыновей покушении, https://www.youtube.com/watch?v=52sKZ-Q2IhM, (dostęp: 10.06.21).

[35]Ю.Князев, Александр Лукашенко заявил о задержании группы, планировавшей покушение на него и его детей по приказу высшего руководства США, https://theins.ru/news/241186?fbclid=IwAR28XKnkkm8snrtb2oPppIj8K3FF7KTue0nOPWg0BfzRJEOQAAb9z6BH7Jw, (dostęp: 05.06.21).

[36] Ibidem.

[37]МИД связал высылку дипломатов из Чехии с раскрытием заговора в Белоруссии, https://ria.ru/20210419/zagovor-1728928052.html, (dostęp: 06.06.21).

[38] Ibidem.

[39] ,,Lampart” Giuseppe Tomasi di Lampedusa.

Autorka analizy: Justyna Olędzka

Autor: Grupa Analityczna “Białoruś w regionie”

Zespół badawczy powołany w ramach Studium Europy Wschodniej Uniwersytetu Warszawskiego działający na zasadach think tanku. Zespół składa się z ekspertów i analityków, którzy zajmują się badaniami współczesnej Białorusi na różnych płaszczyznach. W skład grupy analityczną wchodzą: Jerzy Marek Nowakowski (kierownik grupy), Maxim Rust (sekretarz), Katarzyna Bieliakowa, Justyna Olędzka, Aliaksandr Papko, Andrzej Pukszto, Oleksandr Shevchenko, Pavel Usov, Kacper Wańczyk.

Zobacz wszystkie wpisy od Grupa Analityczna “Białoruś w regionie” → Zobacz całą redakcję portalu →

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *